To był jeden z rzekomych skandali, które miały dyskredytować Karola Nawrockiego, gdy ten kandydował w wyborach prezydenckich. Anonimowe doniesienia z trójmiejskich źródeł i artykuły mające obnażać coraz to większe wykroczenia okazują się kolejno pospolitymi kłamstwami.
Jednym z nich był artykuł, który ukazał się na portalu wyborcza.pl artykułu pt. „Karol Nawrocki przez pół roku mieszkał w apartamencie Muzeum II Wojny. Nie zapłacił ani grosza”. Po tej publikacji zawiadomienie do prokuratury złożył Roman Giertych.
"To był gwóźdź kampanii" - przypomniał prof. Sławomir Cenckiewicz.
To był gwóźdź kampanii https://t.co/q3yZZkfQFP
— Sławomir Cenckiewicz (@Cenckiewicz) August 12, 2026
Przestępstwa nie było
"Do postępowania przygotowawczego zostało dołączone zawiadomienie o przestępstwie złożone przez posła na Sejm RP, z którego wynikało, że Karol Nawrocki w latach 2018-2021, jako Dyrektor Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, korzystał bezpłatnie z pokoju oraz apartamentu, oferowanych przez tę instytucję komercyjnie w ramach usługi hotelowej w wyniku czego, zdaniem zawiadamiającego, doprowadził Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku do niekorzystnego rozporządzenia mieniem z korzyścią dla siebie"
- przypomniał prok. Mariusz Duszyński, rzecznik prokuratury Okręgowej w Gdańsku.
Śledztwo ruszyło pełną parą. Na terenie muzeum przesłuchano 41 świadków, w tym 37 osób pracujących w przeszłości i obecnie. Niektórych nawet więcej niż raz.
Po przeanalizowaniu zebranego materiału prokurator uznał, że działanie ówczesnego dyrektora muzeum nie wypełniło znamion czynów zabronionych i śledztwo umorzono.
"Nie może być bowiem mowy o przekroczeniu uprawnień przez funkcjonariusza publicznego w sytuacji kiedy, na podstawie wydanych zgodnie ze Statutem Muzeum zarządzeń, Dyrektor Muzeum mógł udzielać ulg i zwolnień z opłat za wynajem pokoi i apartamentów. Co ważne, uprawnienie to nie było uzależnione od spełnienia jakichkolwiek warunków. Niewątpliwie wydane Zarządzenia pozwalały na elastyczne podejście do przyjmowania gości Muzeum, czy osób przybywających z wizytami roboczymi lub służbowo. Przeprowadzone postępowanie dowodowe wykazało, że organizowane konferencje, rocznice i inne wydarzenia związane z działalnością statutową, rodziły potrzebę zapewnienia noclegów zaproszonym gościom. Nie bez znaczenia dla oceny prawnokarnej pozostaje również to, że w odniesieniu do rezerwacji pokoi i apartamentów (najczęściej apartamentu nr 78 de Lux) przypisanych do osoby „Dyrektor” nie ustalono, ponad wszelką wątpliwość, aby faktycznie Karol Nawrocki tam zamieszkiwał"
- przekazał prok. Duszyński.
Teraz oczekiwanie na ruch Giertycha, ponieważ postanowienie nie jest prawomocne i stronom przysługuje zażalenie do sądu.