Dziś przed Trybunałem Konstytucyjnym odbyła się manifestacja przeciwko bezprawiu ministra Adama Bodnara. Wydarzenie zorganizowano tuż przed rozprawą TK, dotyczącą możliwości odwołania prezesa albo wiceprezesa sądu przez ministra sprawiedliwości bez opinii Krajowej Rady Sądownictwa. Posiedzenie przerwano do 25 lipca br.
Na miejscu portal niezalezna.pl rozmawiał z sędzią Sądu Okręgowego Warszawa-Praga Adamem Jaworskim, członkiem Zarządu Ogólnopolskiego Zrzeszenia Sędziów "Sędziowie RP".
- Obecnie mamy do czynienia z chaosem prawnym na kilku płaszczyznach. Z jednej strony dotyczy to decyzji personalnych, podejmowanych przez obecne kierownictwo Ministerstwa Sprawiedliwości. Nie chodzi o sam fakt zmiany na stanowiskach prezesów czy stanowiskach funkcyjnych w prokuraturze, tylko o to, że te zmiany w niektórych przypadkach - tu najbardziej charakterystyczna była faktyczna zmiana prokuratora krajowego - są podejmowane bezprawnie. Niesie to konsekwencje dla spraw obywateli - rozpoczął.
Sędzia przyznał, że „negatywne konsekwencje obserwujemy w sprawach karnych”. - Część sędziów kwestionuje prawidłowość powołania prokuratorów, którzy odbierali nominację od pana prokuratura Dariusza Barskiego. W innych orzeczeniach z kolei kwestionowani są prokuratorzy powoływani przez panów prokuratorów Jacka Bilewicza i Dariusza Korneluka - mówił.
Jak wskazał, „sądy - zamiast rozpoznawać sprawy karne o kradzieże, pobicia, oszustwa i tym podobne - zajmują się tym, czy autor aktu oskarżenia był prokuratorem”. Podkreślił, że „sama nominacja prokuratora Bilewicza mogłaby być zakwestionowana, skoro do Prokuratury Krajowej nominował go prokurator Barski”. - Do tego właśnie prowadzi ten chaos prawny, spowodowany decyzjami obecnego kierownictwa Ministerstwa Sprawiedliwości - dodał.
I dalej: „Nadal obserwujemy niepokojącą tendencję do kwestionowania nominacji sędziowskich. Dotyczy to statusu sędziów, powołanych przez pana prezydenta na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa w po 2018 roku. Widać to szczególnie w zamierzeniach legislacyjnych obecnego kierownictwa Ministerstwa Sprawiedliwości”.
Wymienił kilka koncepcji: ”Jedni postulują cofnięcie nominacji sędziom, inni zaś oczekują tak zwanej weryfikacji indywidualnej. Te propozycje łączą próby podważenia prerogatywy prezydenta i ominięcia konstytucyjnej zasady nieusuwalności sędziów”.
Przestrzegł, że „obywatele, których sprawy ci sędziowie rozpoznają, mogą się obawiać, że wydane orzeczenia - na skutek tego typu zmian legislacyjnych - mogą być w przyszłości podważone”. - Nie możemy dać się zwieść narracji, że sędziowie będą albo cofnięci do poprzedniego stanowiska, albo wręcz wydaleni z zawodu, ale orzeczenia pozostaną w mocy - apelował sędzia Jaworski.
- Nie do obrony w państwie prawa byłaby sytuacja, że wyrok kogokolwiek, kto nie jest sędzią, byłby utrzymany w mocy. Takie orzeczenie musiałoby konsekwentnie być potraktowane jako tak zwany wyrok nieistniejący. Gdyby na podstawie takiego orzeczenia ktoś uzyskał rozwód i po tym zawarł kolejny związek małżeński, pozostawałby w związku bigamicznym - podsumował.