Dziś przed Unijną Radą ds. Ogólnych ma się rozpocząć o godz. 15.00 wysłuchanie Polski w ramach procedur art. 7 Traktatu o UE w związku z kwestią przestrzegania tzw. praworządności w Polsce. Dziś o tę sprawę pytany był w Radiu Wrocław Grzegorz Schetyna, lider Platformy Obywatelskiej.
- Jestem w czwartek w Brukseli, umówiłem się z Jeanem-Claude'm Junckerem. (...) Mamy szczyt EPP [Europejskiej Partii Ludowej - red.] przed Radą Europejską, będzie głównie dotyczyć nielegalnej migracji, ale sprawa polska jest ciągle ważna, ona powtarza się w każdym europejskim spotkaniu, ciągle jest na agendzie
- mówił Schetyna.
W dalszej części rozmowy Schetyna opowiadał o aktualnych działaniach rządu polskiego w sporze z Komisją Europejską
- Czemu to ma służyć, żeby się nie dogadać? (...) My zapłacimy za to ciężkimi stratami, jeśli chodzi o fundusze spójności i dopłaty dla rolników, będzie mniej pieniędzy
- podkreślał szef PO.
W podobnym tonie niedawno na antenie Radia ZET wypowiadał się inny polityk Platformy, Rafał Trzaskowski, kandydujący z ramienia swojej partii na prezydenta Warszawy. Mówiąc o funduszach unijnych w kontekście trwającego sporu polskiego rządu z KE, Trzaskowski stwierdził:
- Na szczęście dzięki naszym staraniom pieniądze nie przepadają, tylko będą mrożone. Jak wygramy kolejne wybory, to będą odmrożone i Warszawa skorzysta z olbrzymich pieniędzy na inwestycje.
CZYTAJ WIĘCEJ: Czy Platforma dogadała się z Brukselą? Chodzi o duże pieniądze.
Politycy partii rządzącej natychmiast zażądali wyjaśnień, czy doszło między politykami polskiej opozycji parlamentarnej a decydentami w Brukseli do możliwego porozumienia lub umowy w tym zakresie.
- Będzie rządzić PO - Unia Europejska da pieniądze. To jest nie do przyjęcia i nie do pomyślenia (...). Zadaję publiczne pytanie (liderowi PO) Grzegorzowi Schetynie: kto, kiedy, z kim i gdzie zawarł taką umowę? Czy on potwierdza te słowa, czy też tych słów nie potwierdza?
- pytała Beata Mazurek, rzecznik Prawa i Sprawiedliwości.