Historia dotyczy wydarzeń sprzed kilku lat. Chodzi o kilkadziesiąt orzeczeń, którego wydane zostały w Sądzie Okręgowym w Krakowie - w składzie z udziałem Waldemara Żurka.
"Pierwsze czynności w sprawie podjęto z urzędu w dniu 19 listopada 2021 r., kiedy to ówczesny Naczelnik Wydziału Spraw Wewnętrznych Adam Gierk zwrócił się pisemnie do Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych Piotra Schaba o informację, czy któryś z rzeczników prowadzi czynności wyjaśniające w sprawie zachowania sędziego Waldemara Żurka polegającego na równoczesnym uczestnictwie w posiedzeniach Krajowej Rady Sądownictwa oraz w rozprawach lub posiedzeniach sądowych"
- potwierdził nam dzisiaj prok. Przemysław Nowak, rzecznik Prokuratury Krajowej.
Obserwuj nas w Google News. Kliknij w link i zaznacz gwiazdkę
Sąd był innego zdania
Portal Niezależna.pl ustalił, że w marcu 2024 r. prok. Anna Mazurek wydała postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa, wobec braku znamion czynu zabronionego.
Tą decyzję zaskarżył Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych, a Sąd Rejonowy Katowice-Wschód uwzględnił zażalenie i uchylił postanowienie prokuratora, nakazując przeprowadzenie postępowania we wskazanym zakresie.
To było na początku stycznia 2025 r.
Śledztwo trwa
Minęło ponad pół roku. Sprawdziliśmy co się dzieje w sprawie. Okazało się, że postępowanie jest prowadzone przez Wydział Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej - teraz pod sygn. akt 1001-14.Ds.3.2025.
"Dotyczy ono poświadczenia nieprawdy w dokumentach w postaci orzeczeń Sądu Okręgowego w Krakowie przez ustalonego sędziego tego sądu – w szczególności w zakresie daty wydania orzeczeń"
- przekazał prok. Nowak.
"W toku śledztwa przesłuchano kilku świadków, w tym sędziego Waldemara Żurka"
- stwierdził.
"Trwa gromadzenie i analiza obszernej dokumentacji dotyczącej spraw cywilnych objętych postępowaniem" - dodał.
Kuriozalna sytuacja
Ale sprawa jest niecodzienna także z innego powodu. Nieoficjalnie ustaliliśmy, że obecnie referentem postępowania jest prokurator Anna Kaniak.
"Po wpłynięciu akt z sądu sprawę zarejestrowano w Prokuraturze Krajowej 20 stycznia 2025 r. Do dalszego prowadzenia przydzielono ją prokurator Annie Kaniak, która 21 stycznia 2025 r. wydała postanowienie o wszczęciu śledztwa i pozostaje jego referentem"
- potwierdził Nowak.
Dlaczego to dziwne? Bo prokurator Kaniak prowadzi inne śledztwo - tym razem z zawiadomienia... Waldemara Żurka. Chodzi o sprawę, o której informowaliśmy w zeszłym tygodniu. Żurek chce ścigania sędzi Sądu Najwyższego, Marii Szczepaniec.
21 lipca odbyło się przesłuchanie, w którym udział wzięła Kaniak i dwóch pełnomocników Żurka
"To były cztery godziny brutalnych, opresyjnych ataków” – mówiła Niezalezna.pl s. Szczepaniec. - "Jestem prawnikiem i dam sobie radę w takich sytuacjach, ale mocno poruszył mnie sposób przeprowadzenie przesłuchania. Teraz wiem, co mogła czuć Barbara Skrzypek”.
Sędzia został ministrem
Postępowanie dyscyplinarne w tym samym wątku prowadził s. Michał Lasota, Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych. Akta sprawa zostały mu odebrane podczas najścia na siedzibę Krajowej Rady Sądownictwa w lipcu ubiegłego roku, a później postępowanie umorzył rzecznik ad hoc powołany przez Adama Bodnara.
"W pełni popieram stanowisko, które wyraził sąd rejonowym uchylając decyzje prokuratury. W mojej ocenie sędziego Waldemara Żurka nie było w sądzie, kiedy zapadły decyzje z jego udziałem w składzie" - powiedział Niezalezna.pl s. Lasota.
Niespełna tydzień sędzia Żurek został ministrem sprawiedliwości, a także prokuratorem generalnym.
"Zrzeczenie się przez Waldemara Żurka urzędu sędziego oraz objęcie przez niego urzędu Ministra Sprawiedliwości Prokuratora Generalnego nie wpływa na przebieg zaplanowanych w najbliższym czasie czynności procesowych"
- zapewnił prokurator Przemysław Nowak.
Oby!