Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polska

Żurek jątrzy, Gąciarek grozi siłową akcją przeciwko KRS. Sędzia Dalkowska: "To nawoływanie do przemocy"

"Każda próba ataku wobec Krajowej Rady Sądownictwa - siłowymi pozaprawnymi działania faktycznymi - stanowić będzie zamach na konstytucyjny organ państwa" - mówi Niezalezna.pl sędzia Anna Dalkowska, członek prezydium KRS. Podkreślając: "Nawoływanie do czynów niezgodnych z prawem stanowi w oczywisty sposób wyraz sprzeniewierzenia się złożonej przysiędze sędziowskiej”.

Nowy minister sprawiedliwości Waldemar Żurek w pierwszym publicznym wystąpieniu stwierdził: "nie mamy KRS".

Reklama

Z kolei jeden z liderów Iustitii wprost zaczął grozić.

„Odciąć od systemu informatycznego, nie płacić i zamknąć budynek. To jest bardzo proste” – oświadczył sędzia Piotr Gąciarek w sobotę wieczorem na antenie TVN24. Nawet dziennikarz tej stacji zwrócił uwagę: „czyli rozwiązania nie prawne, a techniczne?”. „Techniczne, ale mające oparcie we właściwym stosowaniu prawa” – przekonywał Gąciarek.

Zamach na KRS

„Krajowa Rada Sądownictwa jest organem konstytucyjnym, a jej członkowie są powołani na podstawie Konstytucji oraz zgodnej z nią, obowiązującej ustawy, co potwierdził Trybunał Konstytucyjny. Jakiekolwiek twierdzenia ze strony sędziego, czy innego piastuna władzy wykonawczej, negujące istnienie KRS nie polegają na prawdzie i w oczywisty sposób są sprzeczne nie tylko z prawem, ale także ze stanem faktycznym ”

– stwierdziła w rozmowie z Niezalezna.pl sędzia Anna Dalkowska, członek prezydium Krajowej Rady Sądownictwa.

Każda próba ataku wobec Krajowej Rady Sądownictwa  - siłowymi pozaprawnymi działania faktycznymi - stanowić będzie zamach na konstytucyjny organ państwa. Wypowiedzi nawołujące do powyższych działań ze strony sędziego podważają jego legitymację do sprawowania wymiaru sprawiedliwości, naruszają zaufanie obywateli do sędziów, władzy sądowniczej i państwa, stanowią próbę zastraszenie członków KRS, godzą w niezależność sądów i tym samym naruszają konstytucyjną zasadę prawa obywateli do sądu”

– tłumaczy była wiceminister sprawiedliwości.

Argument siły

Czy słowa s. Gąciarka można odebrać jako wezwanie do przemocy wobec KRS jako instytucji oraz sędziów będących członkami Rady?

„Tak, moim zdaniem zdecydowanie tak można je odczytywać. To nawoływanie do przemocy wobec konstytucyjnego organu państwa jakim jest KRS” – stwierdziła s. Dalkowska, podkreślając: „Sędzia jest zobowiązany zgodnie z rotą  przysięgi wiernie służyć Rzeczypospolitej Polskiej i stać na straży prawa. Nawoływanie do czynów niezgodnych z prawem stanowi w oczywisty sposób wyraz sprzeniewierzenia się złożonej przysiędze sędziowskiej”.

Zwróciła również uwagę na swoistą hipokryzję. 

„Proszę zauważyć, że sędzia Piotr Gąciarek wybiera sobie sytuacje, w których akceptuje Krajową Radę Sądownictwa i takie, w których jej nie akceptuje. Gdy uzyskuje jakieś korzystne rozstrzygnięcia dla siebie wydane przez sędziów powołanych na skutek rekomendacji KRS po 2017 r., wtedy nie ma problemu ze statusem sędziów” – przypomniała.

Oczywiście, chodzi m.in. o sprawę ujawnioną przez Niezalezna.pl, gdy Gąciarek złożył pozew przeciwko bankowi ws. kredytu frankowego. Korzystny wyrok wydał sędzia, który brał udział w procedurze przed KRS po 2017 r., czyli w nomenklaturze działaczy Iustitii – jest „neo-sędzią”. Gąciarek jednak nie protestował, że orzekał w jego prywatnej sprawie

To nie jest pierwszy atak na KRS

Sędzia A. Dalkowska zwraca uwagę, że KRS jest atakowana permanentnie i wielopłaszczyznowo od wielu miesięcy, a nawet lat.  W budżecie na 2025 r. nie zagwarantowano środków niezbędnych dla funkcjonowania Rady. 

„Trybunał Konstytucyjny stwierdził w maju br., że takie rozwiązanie nie jest zgodne z konstytucją, ale organy władzy nie respektują orzeczenia i nie wypłacają środków na wynagrodzenia, co powoduje narastające zobowiązanie Skarbu Państwa wobec członków KRS” – dodaje.

„Oczywiście, pomysły siłowych rozwiązań, takich jak odcięcie KRS od systemu informatycznego, czy usunięcie z siedziby, z której obecnie Rada korzysta, jej członków są całkowicie sprzeczne z prawem i w demokratycznym państwie nie są możliwe do zaakceptowania” – podkreśla była wiceminister sprawiedliwości. 

„KRS w obecnym kształcie posiada demokratyczny mandat Narodu i działania faktyczne podejmowane w celu uniemożliwienia jej funkcjonowania wymierzone są wprost wobec obywateli, którzy za pośrednictwem Sejmu wybranego w wyborach parlamentarnych uczestniczą pośrednio w sprawowaniu każdej władzy - także sądowniczej, poprzez wybór członków Krajowej Rady Sądownictwa ” – zaznacza s. Dalkowska.

Czego się spodziewać?

„Moim zdaniem możliwe są różne rozwiązania, w tym także nie można wykluczyć scenariusza z użyciem siły, a także kolejnych działań niezgodnych z prawem wymierzonych wobec sędziów – członków KRS. Niezależnie jednak od istniejącego zagrożenia KRS nadal będzie w obecnych składzie wykonywać swoje konstytucyjne i ustawowe zadania i stać będzie na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów do końca obecnej kadencji, tj. do maja 2026 roku, do czasu wyboru nowych członków. Zgodnie z Konstytucją kadencja jest łączna czteroletnia, nie podlega przerwaniu i stanowi gwarancję instytucjonalnej ciągłości Rady ”

- stwierdziła sędzia Anna Dalkowska.

Źródło: niezalezna.pl
Reklama