Adam Andruszkiewicz, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP ujawnił dziś na antenie Republiki, że prokuratura pod wodzą Waldemara Żurka, po 12 latach, wznowiła śledztwo w jego sprawie.
Przez 12 lat jest prowadzone śledztwo ws. opisywanych wielokrotnie przez media, fałszowania podpisów pod listami wyborczymi. W śledztwie tym insynuowano, że ja brałem w tym udział. Tyle, że przez 11 lat tego śledztwa, kiedy wielokrotnie brałem udział w czynnościach, byłem wzywany przez prokuraturę, oddając na przykład próbki swojego pisma, ba, nawet w 2025 roku prokuratura twierdziła, że nie ma żadnych podstaw, żeby stawiać mi zarzuty. Wydano kilkanaście opinii grafologicznych, które jasno stwierdziły, że nie brałem udziału w fałszowaniu podpisów. Cud się wydarzył, nawet po 12 latach, jak widzimy. Nagle z prokuratury wyszło do mnie pismo, że jestem wezwany do prokuratury w charakterze podejrzanego w tej sprawie.
– relacjonował polityk z Kancelarii Prezydenta.
Szczegóły w tekście: Prokuratura Żurka po 12 latach wraca do śledztwa ws. Andruszkiewicza. "Polityczny cud..."
Sprawa prezydenckiego ministra odbiła się w mediach społecznościowych szerokim echem. Politycy, dziennikarze oraz prawnicy zgodnie wyrażają opinię, co do tego, że ciężko uwierzyć w przypadek.
Prezes PiS: zegar tyka
Swój komentarz zamieścił w mediach społecznościowych również prezes Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński.
Ręczne sterowanie działaniami prokuratury wkroczyło w kolejną fazę. Na celowniku neoprokuratury Żurka znalazł się p. minister Adam Andruszkiewicz.
– napisał polityk, dodając: "dwanaście lat od zdarzenia, po licznych opiniach grafologicznych potwierdzających jego niewinność i braku nowych dowodów, nagle ma stać się podejrzanym".
Wyższa szkoła jazdy. Zegar tyka. W przyszłym roku wybory. Skończy się to bezprawie.
– wskazał.
Ręczne sterowanie działaniami prokuratury wkroczyło w kolejną fazę. Na celowniku neoprokuratury Żurka znalazł się p. minister @Andruszkiewicz1. Dwanaście lat od zdarzenia, po licznych opiniach grafologicznych potwierdzających jego niewinność i braku nowych dowodów, nagle ma stać…
— Jarosław Kaczyński (@OficjalnyJK) February 4, 2026