O kontynuowaniu posiedzenia Sejmu w sobotę od godz. 13.00 Zgorzelski poinformował dziennikarzy w piątek rano po posiedzeniu Prezydium Sejmu. "To będą tylko głosowania - taka jest decyzja Prezydium na dziś" - powiedział
"Argumentowane jest to tym, że będziemy oczekiwali na spływające sukcesywnie - taka jest nadzieja Prezydium Sejmu - uchwały Senatu, na które czekamy ze względu na terminy" - powiedział Zgorzelski.
Pytany, czy podoba mu się ta decyzja i czy są takie okoliczności, że trzeba pracować w sobotę, odpowiedział: "Jeżeli trzeba pracować, to Sejm powinien pracować także w niedzielę". "Natomiast to przykład na to, że pomiędzy Prezydium Sejmu i Prezydium Senatu - mówiąc najdelikatniej - nie ma chemii" - dodał.
Jeszcze przed posiedzeniem Prezydium Sejmu wicemarszałek Terlecki mówił dziennikarzom, że wszystko wskazuje na to, że "dzięki złośliwości" marszałka Senatu posiedzenie Sejmu będzie kontynuowane w sobotę.
"Myślę, że posłowie nie są zachwyceni, ale taka jest sytuacja, Senat się uparł, że będzie głosować dopiero wieczorem"
- powiedział Terlecki.
Marszałek Senatu poinformował w rano, że pod koniec piątkowych obrad odbędzie się tura głosowań nad punktami, które zostały już a także zostaną jeszcze rozpatrzone. "Proszę się nastawić, że to trochę potrwa, ponieważ poprawek do różnych ustaw jest sporo" - powiedział marszałek Tomasz Grodzki.
Senat głosować ma m.in. nad poprawkami do nowelizacji tzw. ustawy covidowej wprowadzającej tzw. tarczę 6.0. dla przedsiębiorców oraz nad inną nowelizacją tej ustawy, która ma "naprawić błąd" posłów PiS z głosowania w Sejmie podczas rozpatrywania senackich poprawek do poprzedniej noweli, w wyniku którego znalazł się w niej zapis, że dodatek w wysokości 100 proc. wynagrodzenia przysługiwać ma wszystkim, a nie tylko tym skierowanym do pracy, pracownikom ochrony zdrowia zaangażowanym w leczenie chorych na COVID-19 lub podejrzanych o zakażenie.