Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Porwał mężczyznę spod klubu i chciał okraść. Policjanci znaleźli go pod dziecięcym łóżkiem

Porwał mężczyznę i woził go po Warszawie próbując zmusić od przelania pieniędzy na wskazane konto. Śródmiejscy policjanci odnaleźli sprawcę w powiecie wyszkowskim, gdzie ukrywał się przed nimi pod dziecięcym łóżkiem. Okazało się, że miał na koncie wyrok do odsiadki.

Policjanci z warszawskiego Śródmieścia zatrzymali w powiecie wyszkowskim sprawcę porwania i próby kradzieży. 41-latek zwabił do swojego samochodu 38-letniego mężczyznę, który był w stolicy w delegacji. Wepchnął go do pojazdu, zabrał telefon i porwał. Szarpiąc go i jeździł z nim po ulicach Warszawy starając się wymusić na nim przelanie pieniędzy.

"38-letni mężczyzna zawiadomił, że przyjechał do Warszawy z innego województwa na spotkanie firmowe. W wolnej chwili postanowił razem ze znajomym iść do jednego z klubów przy ulicy Mazowieckiej, gdzie bawił się kilka godzin spożywając alkohol. Po dyskotece rozdzielił się z kolegą pod lokalem, gdzie w pewnym momencie podszedł do niego nieznajomy mężczyzna i zaproponował, że pomoże mu wezwać taksówkę. Podeszli bliżej starego BMW, do którego w pewnym momencie pokrzywdzony został wepchnięty"

- poinformował mł. asp. Jakub Pacyniak ze stołecznej komendy.

Wysłał nawet wiadomość do żony porwanego próbując od niej wymusić transakcje finansowe na wskazane konto. - Podszywając się za niego napisał do żony wiadomość, że zadłużył się w kasynie i prosi o przelew kilku tysięcy złotych. Był środek nocy, a kobieta wielokrotnie dzwoniła do męża, aby potwierdzić przesłane z jego telefonu informacje. Wszystkie próby okazały się nieskuteczne, co wzbudziło wątpliwości u kobiety - przekazał Pacyniak.

Kradzież na większą skalę nie powiodła się, więc 41-latek zabrał telefon i zegarek pokrzywdzonemu i wysadził go w innej dzielnicy z niegroźnymi potłuczeniami i obrażeniami głowy.

Sprawca był znany policji. Prosto do więzienia

Gdy policjanci trafili na trop sprawcy, ten ukrył się po dziecięcym łóżkiem. Na komendzie okazało się, że za popełnione przestępstwa grozi mu nawet 15 lat więzienia. W jego kartotece były już odnotowane wcześniejsze czyny przestępcze jak pobicia, rozboje i kradzieże.

Dodatkowo zatrzymany był poszukiwany przez wymiar sprawiedliwości w celu odbycia kary 8 miesięcy pozbawienia wolności za wcześniejsze kradzieże. Po czynnościach policjanci doprowadzili go do placówki penitencjarnej.

Źródło: niezalezna.pl, policja.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska