Do zatrzymania kierowcy doszło 3 kwietnia. Mężczyzna pędził białym Maserati 229 km/h na drodze ekspresowej S7 przy Czerwonej Karczmie. Policjanci zatrzymali go i nałożyli na niego 15 punktów karnych oraz mandat w wysokości 5 tys. złotych. Powodem takiej kary był fakt, iż kierowca kolejny raz w ciągu dwóch lat znacznie przekroczył prędkość.
Ukarany wniósł o uchylenie mandatu. Uznał, że blankiet wypełniony ręcznym pismem jest nieczytelny. Jak informuje profil "Stop mandat - doradztwo", 12 maja sędzia Jan Bewicz z Sądu Rejonowego w Ostródzie zgodził się z kierowcą i mandat uchylił.
„Bezsprzecznym jest, iż blankiet mandatu karnego został wypełniony w sposób, który uniemożliwia w sposób jasny, precyzyjny określenie, za jakie dokładnie wykroczenie nałożono powyższy mandat, a zatem argumentacja przedstawiona we wniosku przez ukaranego zyskała akceptację sądu, albowiem mandat karny kredytowy jako dokument urzędowy powinien być wypełniony w taki sposób, ażeby nie było żadnych wątpliwości co do czynu oraz kary. W niniejszej sprawie nie można z całą pewnością określić podstawę prawną nałożonego mandatu”
– czytamy w uzasadnieniu postanowienia wydanego przez s. Bewicza.