- Będę kontynuował promocję naszych wspólnych zobowiązań, by wspierać fundamentalne swobody i praworządność jako niezbędne dla demokracji i centralne dla relacji USA-Polska
- powiedział w środę podczas wysłuchania w Senacie Mark Brzezinski, nominowany przez prezydenta Bidena do roli nowego ambasadora w Polsce. - W szczególności, będę nadal podkreślał w kontaktach z polskimi władzami wagę bezstronnego sądownictwa, niezależnych mediów i poszanowania praw człowieka dla wszystkich, w tym osób LGBTQI+ i członków innych mniejszości - dodał dyplomata.
Brzezinski pomylił funkcje
Zapytaliśmy europosła Prawa i Sprawiedliwości Witolda Waszczykowskiego, który w przeszłości pełnił funkcje ambasadora o to, jak patrzy na takie zapowiedzi ze strony Marka Brzezinskiego.
- Mam wrażenie, że kandydat na ambasadora pomylił funkcje i wydaje mu się, że będzie reprezentował jakąś organizację pozarządową, zajmującą się prawami człowieka, a nie zajmował się relacjami między dwoma krajami, które są głównie oparte na tematyce bezpieczeństwa międzynarodowego i współpracy gospodarczej - powiedział.
- Mam nadzieję, że zyska on odpowiednią wiedzę na temat tego, po jak najszybszym spotkaniu z Markiem Magierowskim, bo rzeczywiście przydałby mu się taki "tutorial" na temat relacji polsko-amerykańskich
- dodał.