W ubiegły poniedziałek w Monitorze Polskim opublikowano postanowienie prezydenta o odwołaniu Macieja Berka z urzędu ministra ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu. Tego samego dnia na stronie Sejmu pojawiła się informacja, że były minister jest kandydatem na sędziego TK - jego kandydaturę zgłosiła grupa posłów klubu Koalicja Obywatelska.
W opublikowanym w czwartek wspólnym oświadczeniu, łącznie dziewięć fundacji zajmujących się m.in. praworządnością zaapelowało do Macieja Berka o wycofanie kandydatury na sędziego Trybunału Konstytucyjnego.
Pod krytycznym stanowiskiem ws. jego kandydatury podpisały się: Helsińska Fundacja Praw Człowieka (HFPW), Instytut Spraw Publicznych, Forum Obywatelskiego Rozwoju, Fundacja Panoptykon, Fundacja dla Polski/Fundusz Obywatelski im. Ludwiki i Henryka Wujców, Fundacja im. Stefana Batorego, Fundacja Wolności, Lepsza Demokracja oraz Stowarzyszenie Sieć Obywatelska Watchdog Polska. Oświadczenie udostępniono na stronie HFPW.
Mimo to, Koalicja Obywatelska zapowiedziała, że nie wycofa kandydatury Berka.
Sondaż: Polacy nie chcą Berka w TK
A co na ten temat sądzą Polacy? To sprawdzono w sondażu IBRiS dla „Rzeczpospolitej”. Respondentów zapytano wprost, czy wybór Macieja Berka – do niedawna członka rządu – na sędziego Trybunału Konstytucyjnego narusza niezależność władzy sądowniczej i prowadzi do jej dalszego upolitycznienia.
Odpowiedź jest dla zwolenników tej nominacji mało korzystna. Aż 59,7 proc. badanych uważa, że tak. W tej grupie 35,3 proc. jest o tym zdecydowanie przekonanych, a 24,4 proc. odpowiada „raczej tak”.
Odmiennego zdania jest zaledwie 16,3 proc. respondentów – 7,6 proc. wskazuje „raczej nie”, a 8,7 proc. „zdecydowanie nie”. Kolejne 24 proc. badanych nie potrafiło jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie.
Krytyka nominacji także poza opozycją
Co ważne, wynik nie sprowadza się wyłącznie do sprzeciwu wyborców opozycji. Choć właśnie w tej grupie krytyczna ocena jest zdecydowanie najsilniejsza, również wśród sympatyków obozu rządzącego więcej osób dostrzega problem związany z nominacją Berka, niż go nie dostrzega.
Wśród wyborców ugrupowań tworzących obóz rządzący 43,2 proc. uważa, że wybór Berka oznacza naruszenie niezależności sądownictwa i dalsze jego upolitycznienie. Przeciwnego zdania jest 36,6 proc., natomiast 20,1 proc. nie potrafiło odpowiedzieć.
Jeszcze większa przewaga występuje wśród wyborców opozycji. Tutaj aż 82,1 proc. badanych ocenia nominację jako zagrożenie dla niezależności władzy sądowniczej, podczas gdy tylko 5,7 proc. nie podziela tej opinii. 12,2 proc. nie ma zdania.
Ciekawie przedstawiają się dane dotyczące poszczególnych elektoratów. Wśród wyborców KO 39 proc. uważa, że wybór Berka narusza niezależność sądownictwa, a 37 proc. jest przeciwnego zdania. W przypadku Trzeciej Drogi proporcje wynoszą odpowiednio 57 proc. do 22 proc.
Jeszcze wyraźniejszy sprzeciw widać w elektoratach opozycyjnych: wśród wyborców PiS 70 proc. dostrzega problem, przy 11 proc. odpowiedzi przeciwnych. W elektoracie Konfederacji jest to 84 proc. do 2 proc., a Nowej Lewicy – 94 proc. do 5 proc.
Badanie IBRiS dla „Rzeczpospolitej” przeprowadzono w dniach 21–22 sierpnia 2026 roku metodą CATI na próbie 1067 osób.