Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Hennig-Kloska ruszyła na prezydenta z... zimorodkiem. W komentarzach rozpętała się burza

Paulina Hennig-Kloska chciała uderzyć w prezydenta Karola Nawrockiego, nawiązując do medialnych doniesień o rzekomo płatnym dostępie do głowy państwa. W tym celu opublikowała zdjęcie... zimorodka, rzekomo z Doliny Dolnej Odry i zestawiła je z prezydenckim wetem ustawy o utworzeniu parku narodowego. Wpis minister szybko wywołał falę kpiących komentarzy. Internauci zwracali uwagę, że zamiast merytorycznej dyskusji o powodach weta otrzymali polityczną aluzję z ptakiem w roli głównej. „Zimorodek nie miał 100 tys. dolarów i nie spotkał się z prezydentem” – napisała Hennig-Kloska.

Autor:

Redakcje Radia Zet oraz Newsweeka podały, jakoby prywatna fundacja miała organizować spotkania, na które zaprasza Kancelaria Prezydenta RP i pojawia się cennik dotyczący możliwości rozmowy z głową państwa we węższym gronie. Najpierw odniósł się do tego rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, stanowczo dementując te informacje, a w poniedziałek głos zabrał przebywający w USA prezydent. 

Wydaje mi się, że dla opinii publicznej w Polsce jest oczywiste, że nikt nie musi płacić za spotkanie z prezydentem. Sam decyduję o swoim kalendarzu i sam decyduję o tym, z kim się spotykam i kiedy się spotykam. Zawsze celem mojego spotkania jest interes Polek, Polaków i Polski. To rzecz oczywista. Odpowiadam za swój kalendarz, z całą pewnością nie żadna fundacja, nie stowarzyszenie, a nawet nie moi ministrowie 

– powiedział Karol Nawrocki.

Niemniej - politycy obozu rządzącego brną w temat dalej. Michał Szczerba, europoseł KO postanowił... złożyć zawiadomienie do prokuratury - na prezydenta Karola Nawrockiego. 

Hennig-Kloska poszła o krok dalej. Zaatakowała prezydenta... zimorodkiem

I choć wydawałoby się, że jest to już górna granica działań, jakie mogą podjąć politycy koalicji rządzący, Paulina Hennig-Kloska, minister klimatu i środowiska poszła o krok dalej. Do ataku na głowę państwa polskiego użyła... zimorodka. W kontekście weta prezydenta wobec ustawy o utworzeniu Parku Narodowego Doliny Dolnej Odry. 

Jak przypominamy, prezydent ogłosił tę decyzję w listopadzie 2025 roku, wskazując na obawy o zablokowanie rozwoju gospodarczego regionu, w którym Odra jest kluczowym źródłem potencjału inwestycyjnego. W uzasadnieniu do weta Prezydent RP wskazał również brak analiz skutków dla inwestycji infrastrukturalnych w regionie, mimo że dla niektórych gmin powstanie parku może oznaczać realne straty finansowe. Co więcej, mimo że powstanie Parku budziło skrajne opinie wśród społeczności Międzyodrza, nie zdecydowano się na lokalne referendum. Ustawa miała, zdaniem prezydenta, wprowadzić istotne ograniczenia dla mieszkańców bez szerokich konsultacji i debat ekspertów.

To jest zimorodek z Doliny Dolnej Odry. Ziomorodek nie miał 100 tys. dolarów i nie spotkał się z prezydentem. Prezydent zawetował ustawę. Park Narodowy Doliny Dolnej Odry nie powstał.

– czytamy we wpisie szefowej MKiŚ.

Pod publikacją Hennig-Kloski pojawiły się liczne komentarze. A także pytania o działania rządu ws. cen opału, w kontekście nadchodzącej zimy.

I bardzo dobrze! Mam rozumieć, że to zimorodki przekonały was do stworzenia tego parku? Pytaliście się mieszkańców, co oni o tym myślą? Czy tylko ptaków i Niemców?

– napisał Sławomir Mentzen, jeden z liderów Konfederacji.

 

 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska