Nie będzie zgody PiS na adopcję dzieci przez pary homoseksualne. Nie będzie zgody PiS, aby terminy matka, ojciec zamienić zapisami
"rodzic jeden", "rodzic dwa", aby zmieniać dokumenty w urzędzie stanu cywilnego. Tolerancja - tak, afirmacja - nie
- zapowiedział wczoraj na konferencji prasowej szef sztabu wyborczego PiS, Joachim Brudziński.
Wicepremier Jacek Sasin pytany o to, skąd taka deklaracja europosła PIS odpowiedział, że "to reakcja na plan naszych konkurentów politycznych, który ujawnił Paweł Rabiej - on powiedział, jak ten plan wygląda".
Dzisiaj środowiska LGBT mówią, żeby zaakceptować związki partnerskie, a potem będą domagać się małżeństw i adopcji dzieci
- dodał.
Na uwagę prowadzącego, że zapowiedź Rabieja była kilka miesięcy temu, wicepremier zapytał:
Sądzi pan, że coś się zmieniło?
Ta ofensywa trwa. Mamy ciągle do czynienia z tzw. marszami równości, które mają prowokować, ale też to, co zdarzyło się niedawno - rzecz nie do zaakceptowania - poderżnięcie gardła kukle, która miała symbolizować abp. Marka Jędraszewskiego. Widać, że nasi polityczni konkurenci chcą zaserwować Polakom brutalną wojnę ideologiczną
- dodał Jacek Sasin.
Wicepremier zauważył, że "partie opozycyjne chcą być przedstawicielami tych środowisk".
Wybrzmiewało to w ustach Grzegorza Schetyny - co prawda gubił się w zeznaniach ws. związków partnerskich, ale widać, że PO łącznie z lewicą chcą zaserwować Polakom ostrą jazdę ideologiczną, a my mówimy, że to nie jest nasza droga. Polska musi się rozwijać, Polacy muszą zarabiać
- dodał.
Zdaniem Jacka Sasina odbywa się "próba likwidacji rodziny jako instytucji - my mamy w konstytucji wpisaną ochronę rodziny".
Dobrze by było, żeby wszystkie partie, które tak chętnie odwoływały się do konstytucji to zauważyły. My będziemy konstytucji bronić
- podkreślił.