Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Po informacji Kierwińskiego Tusk zarzucił opozycji "powielanie bzdur". Dosadna kontra z PiS! [ZOBACZ]

Po zatrzymaniu trzech podejrzanych Donald Tusk przekonuje, że służby szybko namierzyły sprawców przestępstw, z kolei polityków mówiących o możliwej prowokacji zdążył już oskarżyć o powielanie „bzdur”. Wątpliwości nie znikają jednak po stronie opozycji. Małgorzata Wasserman, posłanka PiS na antenie TV Republika przyznała, że trudno uwierzyć, by państwowe służby nie wiedziały, do kogo należą adresy objęte interwencjami.

Autor:

W sobotę wieczorem doszło do kulminacji serii fałszywych zgłoszeń alarmowych. Po anonimowych zawiadomieniach najpierw o rzekomym pożarze, a następnie o zagrożeniu życia osób przebywających w budynku, na miejsce skierowano policję i straż pożarną. Funkcjonariusze siłowo weszli do domu rodzinnego Karola Nawrockiego w Gdańsku, wyważając drzwi. Interwencja trwała kilkanaście minut i zakończyła się ustaleniem, że mieszkanie było puste.

Wcześniej podobne fałszywe alarmy dotyczyły mieszkania prof. Sławomira Cenckiewicza, a jeszcze wcześniej lokali Tomasza Sakiewicza oraz innych dziennikarzy i współpracowników Telewizji Republika.

Zatrzymano trzy osoby

W środę rano na antenie Marcin Kierwiński, szef MSWiA, poinformował, że zatrzymane są w sprawie fałszywych alarmów 3 osoby. Wobec jednej zastosowany został już areszt tymczasowy. Minister przekazał też, że zatrzymani to „dwudziestolatkowie, to są osoby, które już miały problemy z prawem”

Śledczy podkreślają, że zatrzymani działali wspólnie, jednak krąg ich kontaktów jest znacznie szerszy, dlatego należy spodziewać się kolejnych zatrzymań. W tego typu sprawach mamy do czynienia z grupą. To jest kilka osób działających w porozumieniu

– dodał.

Stwierdził, że są to osoby, "które mają swoje sympatie polityczne".

Szczegóły w artykule: Fala fałszywych zgłoszeń wycelowanych w media i polityków. Kierwiński: Zatrzymane są 3 osoby

Do informacji przekazanej przez Kierwińskiego odniósł się dziś przed wylotem do Londynu szef rządu, Donald Tusk. 

Minister Kierwiński miał okazję już informować opinię publiczną na temat działalności policji, służb, prokuratury, jeśli chodzi o ściganie sprawców tych przestępstw. Podkreślam przestępstw, jakimi są fałszywe zawiadomienia straży pożarnej czy policji o fikcyjnych zagrożeniach. Jak wiecie, skutkowało to interwencjami straży pożarnej i policji, w pomieszczeniach związanych z Telewizją Republika. Te działania dotyczyły także oczywiście mieszkania matki prezydenta Nawrockiego, były fałszywe informacje dotyczące pana Cenckiewicza, pana Kaczyńskiego.

– mówił Tusk podczas konferencji.

I dodał, w tonie ofensywnym: "pojawiły się, oczywiście tego się można było spodziewać, w ustach polityków PiS-u i Konfederacji wszystkie możliwe oskarżenia o prowokacje, o prześladowania, represje. Zostawmy to, niech się wstydzą ci, którzy takie bzdury powielali. Dla nas było ważne, żeby możliwie szybko wykryć sprawców. Sprawa jest poważna w tym sensie, że są bardzo poważne konsekwencje tego typu działań. Jak wiecie, sprawcy są bardzo młodzi".

Wasserman: jedna wypowiedź gorsza od drugiej

Na antenie TV Republika gościła dziś Małgorzata Wasserman, posłanka PiS, która pełniła funkcję przewodniczącej sejmowej komisji śledczej powołanej do zbadania prawidłowości działań organów państwa w sprawie piramidy finansowej Amber Gold. Komisja pod jej kierownictwem działała w latach 2016–2019, wskazując na gigantyczne zaniedbania służb, prokuratury i urzędów skarbowych. 

"Cała ta seria i całe wypowiedzi zarówno Tuska, Kierwińskiego, jak i tych pozostałych osób, to ja bym powiedziała tak, że jedna jest gorsza od drugiej. Dlatego, że powstaje pytanie, czy to jest tak, że naprawdę służby są taką atrapą w państwie polskim, że mogą robić tego typu rzeczy?"

– oceniła polityk PiS. 

Kontynuowała: "niech nam nie ucieka jeszcze jedna rzecz: na rynku lokalnym są takie, przynajmniej powinny być, takie adresy i takie miejsca, które służby wiedzą, kto w nich mieszka, ewentualnie co tam się dzieje. Proszę sobie wyobrazić, jak wygląda jakakolwiek ochrona kontrwywiadowcza. Ja nie mówię o inwigilacji, po prostu normalnej ochronie, jeżeli oni nie wiedzą, że to jest mieszkanie prezydenta lub matki prezydenta...".

Zapytana o to, czy nie wierzy w to, że służby nie posiadają takiej wiedzy, skwitowała: "ja w to nie wierzę".

 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska