Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polska

Pierwsze śmigłowce Apache już w Polsce. "O rok za późno"

Pierwsze z ośmiu wyleasingowanych od USA śmigłowców szturmowych AH-64D Apache trafiły dziś do polskich żołnierzy w bazie w Latkowie pod Inowrocławiem. Posłużą one do szkolenia polskich pilotów przed przyjęciem na służbę śmigłowców Apache w wersji AH-64E, co ma rozpocząć się w 2028 r. Warto przypomnieć, że rząd koalicji 13 grudnia przez wiele miesięcy ociągał się z podpisaniem wynegocjowanych przez swoich poprzedników umów na dostawy tych strategicznych jednostek. – O rok za późno, ale cieszmy się, że w ogóle są – komentuje sprawę Bartosz Kownacki, były wiceszef MON.

Realizujemy w błyskawicznym tempie modernizację, transformację Wojska Polskiego. Kontrakt, który podpisaliśmy 13 sierpnia 2024 roku, w przededniu Święta Wojska Polskiego, jest realizowany. To jest jeden z najszybciej realizowanych w historii kontraktów na modernizację Sił Zbrojnych RP - zakup 96 śmigłowców Apache. Wielka inwestycja połączona z offsetem, wzmocnieniem naszych wojskowych zakładów, które będą serwisować, będą modernizować i będą obsługiwać te śmigłowce – powiedział dziś w Inowrocławiu szef MON, Władysław Kosiniak-Kamysz

Reklama

Warto jednak zauważyć, że transfer do Polski pierwszych wyleasingowanych od USA śmigłowców Apache w wersji AH-64D jest realizacją umowy, podpisanej dopiero w lutym br. W jej ramach Wojsko Polskie otrzyma osiem tego typu śmigłowców, które będą wykorzystywane głównie do celów szkoleniowych. 

Dostawy śmigłowców Apache w najnowocześniejszej dostępnej wersji AH-64E Guardian przewidziane są dopiero od 2028 r. 

Rok opóźnienia

Apach'e mogły być o wiele wcześniej, zmarnowaliście rok – napisał dziś w mediach społecznościowych były szef MON Mariusz Błaszczak. Nawiązał w ten sposób do postawy rządu koalicji 13 grudnia, który miesiącami ociągał się najpierw z podpisaniem umowy na dostawę 96 najnowocześniejszych śmigłowców, a później z umową leasingową na kilka starszych typów śmigłowców. Obie sprawy zostały wynegocjowane przez poprzedni rząd Zjednoczonej Prawicy, a mimo to ich następcom zajęło kilka miesięcy, by pochylić się nad jedną z najbardziej strategicznych umów zbrojeniowych w historii polskiej armii. 

"To nie pierwszy kontrakt za czasów tego rządu, który został tak znacznie opóźniony lub zaniechany. W takiej sytuacji cieszmy się, że w ogóle do niego doszło – mówi portalowi Niezależna.pl poseł PiS Bartosz Kownacki, były wiceszef MON. 

Czołgi K2, okręty podwodne, wyrzutnie Homar, samoloty transportowe. Długo można by wymieniać sprzęt, na który nadal nie ma podpisanych umów. Wiele elementów jest spowolnionych czy wręcz odwoływanych. 

– przypomina nasz rozmówca.

Śmigłowce Apache od wielu lat są uznawane za najlepsze i najnowocześniejsze jednostki uderzeniowe na świecie. Oczywiście pole bitwy wygląda teraz zupełnie inaczej niż jeszcze kilka, kilkanaście lat temu, ale nadal to światowa czołówka w swoim segmencie, najwyższej klasy uzbrojenie, co do tego nie ma żadnych wątpliwości. 

– dodaje.

Również Piotr Kaleta, poseł i członek Sejmowej Komisji Obrony Narodowej, wskazuje na znaczące opóźnienie w podpisaniu umów na śmigłowce Apache.

Jesteśmy w czasie wojennym i każdy dzień zwłoki w zakontraktowaniu najnowocześniejszego uzbrojenia dla polskiej armii działa na niekorzyść naszego bezpieczeństwa. Rok obsuwy w podpisaniu kontraktu to również rok w plecy odnośnie szkoleń polskich pilotów i przetestowania sprzętu w warunkach poligonowych.

– mówi.

Dziś szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz z uśmiechem na ustach chwali się, że ruszyła realizacja umów. Że podchodzi do czegoś, co od ponad roku było gotowe, wynegocjowane i czekało tylko na podpis. To tylko potwierdza, jak nieudolni ludzie kierują dziś resortem obrony.

– dodaje.

Bezsprzecznie należy przyznać, że umowa na śmigłowce Apache to jedna z najważniejszych w historii polskiej armii. Nieprzypadkowo śmigłowce te nazywane są "latającymi czołgami" i "podniebnymi killerami". Dzięki zaawansowanemu radarowi, Apache potrafi wykryć i śledzić blisko 300 celów jednocześnie na dużych dystansach. Może sterować rojem bezzałogowców, a jego system pozwala na pełną integrację z polem walki. Apache doskonale współpracuje m.in. z myśliwcami F-35, czołgami Abrams czy wyrzutniami Patriot. Nie ma większego sensu porównywanie Apache’y z obecnie używanymi, posowieckimi śmigłowcami Mi-24D i Mi-24W. Pozyskując śmigłowce Apache, Polska wchodzi do elitarnego grona państw, posiadających najnowocześniejsze tego typu uzbrojenie na świecie. 

Źródło: niezalezna.pl
Reklama