Pod koniec tygodnia doszło w Waszyngtonie do spotkania kanclerz Niemiec Angeli Merkel z prezydentem USA Joe Bidenem. Jednym z tematów rozmów była sprawa gazociągu Nord Stream 2. Piotr Naimski, pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej, w "Politycznje Kawie" stwierdził, ze wizyta niemieckiej kanclerz w stolicy USA nie przyniosła w sprawie NS2 niczego przełomowego ani nowego.
- Przez fakty dokonane gazociąg Nord Stream 2 jest budowany do końca. Strona amerykańska formalnie rzecz biorąc utrzymuje, że nie zgadza się z tą inwestycją, ale wycofanie sankcji faktycznie rzecz biorąc sprawiło, że jest ona kontynuowana. Prezydent Joe Biden jest pod naciskiem kongresmenów, którzy licznie nie zgadzają się z decyzją o zniesieniu sankcji i w związku z tym lawiruje. Z jednej strony jest przeciwko gazociągowi, z drugiej - znosi sankcje, bo nawiązuje dobre stosunki z Berlinem
- ocenił Naimski.
Być gotowym na zagrożenie
W dalszej części programu gość Tomasza Sakiewicza oceniał niedawny artykuł Władimira Putina, oceniając go "poważnie". W kontekście możliwego zagrożenia z kierunku wschodniego, Piotr Naimski dodał, że poważnie należy potraktować także wystapienie wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego dotyczące zakupu amerykańskich czołgów Abrams.
- Musimy zdecydować o tym, że Polska musi być silna sama w sobie, musimy być w stanie sami sobie pomóc. Nie możemy się zdawać w 100 proc. nawet na najbardziej ważne i istotne sojusznicze deklaracje. W tym sensie rozbudowa polskich możliwości obronnych jest fundamentalna
- tłumaczył pełnomocnik rządu.
- Jarosław Kaczyński zacytował stare łacińskie powiedzenie: "Chcesz pokoju, gotuj się do wojny". To jest dramatyczne, ale sytuacja jest taka, że powinniśmy polską armię i polskie społeczeństwo przygotowywać do tego, że może być zagrożenie, które należy odeprzeć. Sojusznicze więzi są bardzo ważne i to że najnowocześniejsze czołgi amerykańskie zostaną dostarczone do Polski jest wyrazem tego, że Amerykanie traktują wschodnią flankę NATO jako coś bardzo istotnego
- dodał.
Naimski zaznaczył, że w relacjach między Polską a Stanami Zjednoczonymi zdarzają się kontrowersje, jednak "nie powinno nam to przesłaniać strategicznych aspektów więzi transatlantyckich między Europą a USA".