Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Pałac Prezydencki stawia sprawę jasno. "Straci na tym sama Ukraina"

Decyzja prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego nadal wywołuje polityczne emocje. Po krytyce ze strony części koalicji rządzącej i wpisie premiera Donalda Tuska głos zabrał szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz. W obszernym komentarzu przekonywał, że strona ukraińska miała świadomość możliwych konsekwencji gloryfikowania UPA, a działania władz w Kijowie nazwał „strategią krótkowzroczną”, na której ostatecznie może stracić sama Ukraina.

Autor:

W piątek prezydent Karol Nawrocki podjął decyzję o odebraniu prezydentowi Ukrainy najwyższego polskiego odznaczenia. Była to reakcja na nadanie przez Wołodymyra Zełenskiego jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA”. Strona ukraińska zareagowała z oburzeniem – Zełenski odesłał order przez firmę kurierską, a w ślad za nim polskich odznaczeń państwowych zrzekli się m.in. szef MSZ Andrij Sybiha oraz byli ukraińscy prezydenci.

Szczegóły w artykule: Prezydent Karol Nawrocki podjął decyzję ws. Orderu Orła Białego dla Zełenskiego

Decyzja prezydenta nie spodobała się politykom koalicji rządzącej, który jak jeden mąż krytykują decyzję głowy państwa polskiego. Część obozu rządzącego udostępniała na platformie X... wpis współpracownika Putina Dimitrija Miedwiediewa.

Co więcej - do sytuacji odniósł się w niedzielę premier Donald Tusk. We wpisie na platformie X zamieścił słowa, w których zrównuje działania obu stron konfliktu, stawiając się w roli zewnętrznego obserwatora.

„Brnięcie w konflikt polityków w Polsce i w Ukrainie to strategiczny błąd, na którym stracą obie strony: biznesowo, geopolitycznie i reputacyjnie. A w polityce, jak wiadomo, błąd jest gorszy od zbrodni. W rozmowach z moimi europejskimi partnerami staram się minimalizować straty i obniżać napięcie. Nie jest to łatwe zadanie”

– napisał szef rządu, mimo, że jeszcze niedawno deklarował poparcie dla decyzji prezydenta Nawrockiego. 

Prezydent z poparciem Polaków

Według analizy przygotowanej przez kolektyw europejski Res Futura Data House reakcje użytkowników mediów społecznościowych na decyzję prezydenta Karola Nawrockiego okazały się w zdecydowanej większości pozytywne. Z przedstawionych danych wynika, że aż 74 proc. analizowanych komentarzy miało wydźwięk aprobujący wobec decyzji prezydenta. Krytyczne stanowisko stanowiło natomiast 26 proc. wszystkich ocenionych wpisów.

"Strategia krótkowzroczna". Mocna reakcja Pałacu Prezydenckiego

Decyzja prezydenta Nawrockiego odbija się szerokim echem w przestrzeni publicznej. Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej, Marcin Przydacz, w opublikowanym na portalu X wpisie przypomniał kilka faktów - "z uwagi na nieprawdy publikowane w ostatnim czasie".

Decyzja o nadaniu Orderu Orła Białego Prezydent RP Andrzej Duda podjął 11 kwietnia 2022 r., w kilka tygodniu po rozpoczęciu przez Rosjan wojny przeciw Ukrainie. Kijów się obronił, Ukraińcy walczyli, Polacy pomagali. Inne czasy i inna atmosfera. Ja wtedy pracowałem w MSZ, byłem poza Kancelarią Prezydenta. Dziennikarze to wiedzą. Propagandyści też, choć kłamią. Wręczenie orderu nastąpiło w kwietniu 2023 r., bo była to pierwsza od czasu wojny oficjalna wizyta Wolodymyra Zelenskiego w Polsce. Udało się do niej doprowadzić, co wówczas uważano za rzecz pozytywną (miałem już wówczas honor pracować w Kancelarii Prezydenta). Wtedy też Prezydent Zelenski zapowiedział zniesienie zakazu ekshumacji i poszukiwań. Ruszyły one kilka tygodni później w Puźnikach. Duża sprawa, która dawała nadzieję na przyszłość.

– napisał polityk, przypominając chronologię wydarzeń.

Dodał, że "relacje strona ukraińska zaczęła pogarszać później. Kwestia zboża, skandaliczne i obraźliwe wystąpienie W. Zelenskiego w ONZ i wiele innych spraw".

Oczywiście można przypominać też prowokacyjne działania wcześniejszych administracji i władz samorządowych w sprawach historycznych. Polacy reagowali na każdą z nich, czasem głośniej, a czasem ciszej, ale w ostatnim czasie pewien próg bólu został już przekroczony. Decyzja samego Prezydenta Ukrainy o honorowaniu bandytów z UPA musiała się spotkać z reakcją.

– zaznaczył.

W dalszej części wpisu czytamy, że "brak rozliczenia się z historią OUN-UPA zawsze był problemem. W pierwszych jednak tygodniach wojny Prezydent Duda uznał, że pomagać trzeba. A lidera tego państwa za postawę nagrodzić. Jestem przekonany, że uważał też, ze aby móc z Ukrainą rozmawiać o historii, musi ona istnieć".

Każdy ma taką historie, jaką ma. Ale jeśli ktoś chce być dumnym z morderców kobiet i dzieci, to nie może być zaskoczony reakcją. W naszej europejskiej cywilizacji nie buduje się pomników ludobójcom. To co robią dziś władze w Kijowie jest strategią krótkowzroczną. Straci na tym sama Ukraina. Aby być w Zjednoczonej Europie trzeba wyzbyć się sowieckiej mentalności oblanej historycznym szowinistycznym sosem, a zacząć szanować wartości cywilizacji europejskiej.

– napisał Przydacz.

We wcześniejszych wpisach, prezydencki minister przypomniał m.in.: "powiedzieliśmy NIE moskiewskiemu komunizmowi, powiedzieliśmy NIE włoskiemu faszyzmowi, powiedzieliśmy NIE niemieckiemu nazizmowi i mówimy NIE ideologii bliskiej temu ostatniemu – ukraińskiemu szowinizmowi. My, w Polsce, wyznajemy inne wartości".

"Dialog nie przyniósł zmiany"

Pisał również, że "strona ukraińska miała pełną świadomość tego, że próby gloryfikacji zbrodniarzy spod znaku UPA spotkają się z adekwatną reakcją strony polskiej. Prezydent Wołodymyr Zełenski miał pełnię możliwości wycofania się ze swojej złej decyzji. W ostatnich tygodniach prowadzony był aktywny dialog z Kijowem".

O taki dialog i czas wnosiła strona ukraińska. Spotkało się to z naszą otwartością. Niestety, nie przyniósł on zmiany podejścia władz Ukrainy do kwestii nazwania jednej z jednostek wojskowych imieniem tzw. „bohaterów” UPA. Dialog w dyplomacji ma sens, ale tylko wtedy, gdy ma prowadzić do pozytywnych rezultatów i tylko wtedy, gdy dwie strony są tym zainteresowane. Dialog jako gra na czas powinien zostać ukrócony. I tak też było w tym przypadku. Polska nie będzie zamykać oczu na gloryfikację zbrodniczej organizacji. Tysiące niewinnych ofiar ludobójstwa wołyńskiego nie zostaną nigdy zapomniane. Nigdy też nie będzie zgody na gloryfikację ideologów i wykonawców tego ludobójstwa.

– dodał.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska