Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Rolnik, który zaorał asfalt, aresztowany na trzy miesiące. Prawnicy zaskoczeni

Rolnik, który zaorał asfalt na ul. Rybackiej w Ostropie, został aresztowany na trzy miesiące. Wcześniej przedstawiono mu zarzut zniszczenia mienia o znacznej wartości. Zarząd Dróg Miejskich w Gliwicach oszacował straty na ok. 400 tys. zł. - Co za absurd. Podobno ten „demokratyczny” rząd walczy z lekkością stosowania tymczasowych aresztowań? Jakie są podstawy? Jaka obawa matactwa czy ucieczki i ukrycia? - pyta adw. Bartosz Lewandowski.

60-letni rolnik w piątek ciągnikiem marki Ursus wjechał na świeżo położony asfalt i pługiem zaorał ok. 200 m. Twierdził, że jest właścicielem drogi, a prowadzone tam prace są nielegalne. Mundurowi zatrzymali go na gorącym uczynku.

– Zatrzymanemu przedstawiono zarzut zniszczenia mienia o znacznej wartości. Prokurator po przeanalizowaniu akt sprawy zdecydował, że skieruje do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie mężczyzny na okres trzech miesięcy – poinformował prok. Miłosz Żymełka z Prokuratury Rejonowej Gliwice-Zachód.

Dodał, że przesłankę do tymczasowego aresztowania stanowi zagrożenie surową karą. Za zniszczenie mienia o znacznej wartości grozi od 1 do 10 lat pozbawienia wolności. 60-latek został decyzją sądu aresztowany na trzy miesiące.

Mundurowi ustalili, że rolnik w momencie zatrzymania był trzeźwy. Jego ciągnik został odholowany na policyjny parking. Nie posiadał obowiązkowego ubezpieczenia OC. Z kolei ZDM wydał oświadczenie, w którym zdementował informację, jakoby ul. Rybacka w Ostropie była w połowie własnością lokalnego samorządu, a w połowie własnością rolnika.

Prawnicy: Państwo równych i równiejszych. Trzeba to zmienić

Prawnicy nie kryją zdumienia tą decyzją sądu. Poseł Paweł Jabłoński, adwokat, porównał dwie głośne sytuacje.

Prominentny polityk partii władzy Wojciech Król, któremu Prokuratura Europejska zarzuca przyjęcie łapówek na 1,5 mln zł i bardzo poważne matactwa w śledztwie - bez aresztu. Donald Tusk i jego kolesie ochronili partyjnego kumpla. Co innego w wypadku rolnika - który nie mataczył, jego dane są znane, ryzyka dla śledztwa w zasadzie zero... ale miastem rządzi prezydent z Platformy, żona Borysa Budki – więc tu od razu areszt – najsurowszy z możliwych środków zapobiegawczych – i to od razu na maksymalny możliwy okres! Państwo równych i równiejszych. Trzeba to zmienić.

– napisał.

"Co za absurd. Podobno ten „demokratyczny” rząd walczy z lekkością stosowania tymczasowych aresztowań? Jakie są podstawy? Jaka obawa matactwa czy ucieczki i ukrycia?" - pyta adw. Bartosz Lewandowski.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

NAJNOWSZE Polska