Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polska

Oszukani rolnicy walczyli o ziemię. Po niemal roku mają się stawić na policji...w święto

Pod koniec listopada 2024 roku kilkunastu rolników z województwa opolskiego zatrzymało na polu ciągnik z siewnikiem. Był to akt sprzeciwu wobec polityki złej KOWR. Rolnicy chcieli odzyskać dostęp do blisko 3 tys. ha ziemi. Po prawie roku mają się stawić na przesłuchanie w tej sprawie.

Kilkunastu rolników z powiatu głubczyckiego w województwie opolskim otrzymało wezwania do stawienia się na przesłuchanie w komisariacie policji. Termin to 15 sierpnia, czyli dzień wolny, a przede wszystkim święto.

Reklama

Sprawa dotyczy sytuacji sprzed niemal roku, gdy pod koniec listopada 2024 roku zablokowali maszyny rolnicze, które miały obsiewać pole. Chodziło o 2900 ha ziemi z Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (KOWR), które Kombinat Rolny w Kietrzu, należący do Krajowej Grupy Spożywczej, użytkował przez ostatni sezon. Grunty te miały trafić z powrotem do KOWR i zostać wydzierżawione rolnikom.

Tak się jednak nie stało. Kombinat Rolniczy rozpoczął ponownie zasiewać. - Ministerstwo Rolnictwa nie dotrzymuje słowa. Grunty po Top Farms, które wróciły do KOWR, zostały użyczone bezpłatnie na jeden sezon Kombinatowi Kietrz. Miały do nas wrócić, a tymczasem są dziś obsiewane. Nie zgadzamy się, by zabierano nam ziemię, dlatego dokonaliśmy zatrzymania ciągnika rolniczego wraz z siewnikiem na polach należących do skarbu państwa i zgłosiliśmy sprawę na policję - mówił wtedy Tygodnikowi Poradnikowi Rolniczemu Tomasz Ognisty z Solidarności Rolników Indywidualnych.

Okazało się, że sprawę na policję zgłosił także Kombinat. Niemal rok od tej sytuacji kilkunastu rolników otrzymało wezwania do stawienia się na przesłuchanie.

Źródło: niezalezna.pl
Reklama