Od dłuższego czasu w Sądzie Okręgowym w Poznaniu toczy się proces Wojciecha W. - oskarżonego o brutalne zabójstwo w 2000 roku. Po ćwierć wieku od popełnienia zbrodni, mężczyzna został uznany za winnego i skazany na 15 lat więzienia.
Wyrok jednak uchylono w II instancji. Sąd Apelacyjny w Poznaniu uznał, że orzekał tzw. "neosędzia". Tylko z tego powodu sprawa wróciła do Sądu Okręgowego w Poznaniu. Tym razem trafiła do referatu sędziego Roberta Grzesia. Proces już ruszył, odbyło się kilka rozpraw. I nagle stało się coś zdumiewającego.
Wizytator sugeruje ławnikom: wyłączcie sędziego
Dotarliśmy do treści protokołu lustracji III Wydziału Karnego SO w Poznaniu. Sędzia wizytator odniósł się m.in do procesu Wojciecha W. A właściwie orzekania w nim przez sędziego Grzesia.
„Jest duże prawdopodobieństwo, że ta sprawa dotknięta jest bezwzględną przesłanką odwoławczą […] w postaci nienależytej obsady sądu” - czytamy w dokumencie sporządzonym niespełna dwa tygodnie temu.
„Dobro wymiaru sprawiedliwości wymaga aby ów sędzia nie zasiadał w tej sprawie, tym bardziej, że naraża to na zbędne koszty, zwłaszcza społeczne, i implikuje zły wydźwięk dla działalności Sądu Okręgowego w Poznaniu, a następnie Sądu Apelacyjnego w Poznaniu [w przypadku wniesienia apelacji od wyroku I instancji], wręcz ośmieszając działalność tych instytucji, a sprawa ta ma charakter nietuzinkowy skoro dotyczy zabójstwa sprzed ponad 25 lat oraz ma bardzo duże zainteresowanie medialne, stawiając oba sądy w bardzo złym świetle, jako emanacja „wymiaru” niewydolnego, nieracjonalnego, nacechowanego wręcz złą wolą, przy całkowitym niezrozumieniu w odbierze społecznym oraz w środkach masowego przekazu”.
I NAJWAŻNIEJSZE! Sędzia sugeruje ławnikom, by złożyli wniosek o wyłączenie sędziego od orzekania:
„uważam, opierając się na uchwale Sądu Najwyższego z dnia 2 czerwca 2022 r. [I KZP 2/22] […] należy zapoznać z niniejszymi uwagami skład orzekający [nie wyłączając ławników] i być może te uwagi zainspirują osoby zasiadające w nim do złożenia wniosku o wyłączenie tego sędziego od orzekania w tej sprawie”.
„Ławnik nie może przewodniczyć na rozprawie i naradzie ani też wykonywać czynności sędziego poza rozprawą, chyba że ustawy stanowią inaczej” - a więc daje to im prawo do ewentualnego złożenia wniosku o wyłączenie tego sędziego w toku rozprawy, ale nie poza nią” - instruuje wizytator.
"To duży skandal!"
„To absolutnie ordynarny, bezczelny sposób wpływania na niezawisłość sędziego, niezależność sądu”
- oceniła sędzia Kamila Borszowska-Moszowska z Sądu Okręgowego w Świdnicy. Podkreśla, że funkcja wizytatora ogranicza się badania prawidłowości podejmowanych czynności. – „Natomiast w tym przypadku sugeruje wprost, aby wyłączyć sędziego ze składu orzekającego”.
„Ani wizytator, ani prezes sądu, tylko strony postępowania mogą składać wnioski o wyłączenie sędziego. Ewentualnie jeszcze sędzia może to zrobić” – podkreśliła s. Borszowska-Moszowska. - „To co w tej sytuacji zrobił wizytator, to zachowanie kwalifikujące się co najmniej na dyscyplinarkę. To naprawdę duży skandal”.