Marszałek senior Sejmu RP, przewodniczący podkomisji smoleńskiej Antoni Macierewicz jest gościem nadzwyczajnego zjazdu Klubów Gazety Polskiej w Sulejowie. Podczas rozmowy z klubowiczami informował on o ustaleniach podkomisji smoleńskiej w sprawie tragedii z 10 kwietnia 2010 roku. Potwierdził, że na samolocie, który został zniszczony w Smoleńsku, znaleziono ślady heksogenu, pentrytu i trotylu.
Do sprawy w rozmowie z redaktorem naczelnym "GP" i "GPC Tomaszem Sakiewiczem w programie Telewizji Republika "Polityczna kawa" odnieśli się Zenon Łupina z klubu "Gazety Polskiej" w Brukseli oraz Tadeusz Antoniak koordynator klubów na USA, klub "Gazety Polskiej" w Filadelfii.
Walka o prawdę w USA
Tadeusz Antoniak przyznał, że reprezentuje również Komitet Obchodów Rocznicy Katastrofy Smoleńskiej i Ludobójstwa Katyńskiego. - Od lat zajmujemy się propagowaniem prawdy wśród mieszkańców amerykańskich, wśród polityków - powiedział.
- Te rzeczy, które tam były, to my już tak potocznie znamy. Natomiast przedstawione publicznie pokazują skalę i okropność działań tych, którzy w Rosji nie dopilnowali lądowania i po raz kolejny pokazuje, gdzie ta wina tak naprawdę tkwi. My to od lat wiemy, tylko niestety też nie przebijało się to tak, jak powinno. Przykre jest to, że nawet po naszej prawej stronie też są ataki i próba odebrania tej prawdy i przekazania, że jest wina pilotów. Już jak nie brzoza, to pilot.
- stwierdził koordynator klubów na USA.
Antoniak poinformował także, że obecnie zabiega, aby raport podkomisji smoleńskiej był dostępny także w wersji angielskiej. - Żebyśmy mogli to przedstawić. Mam nadzieję, że już się uda na zjeździe Klubów amerykańsko-kanadyjskich 8-9 października, jeżeli będzie przetłumaczony. Chcemy jednak, żeby było to przetłumaczone dobrze, dokładnie, z pełną wersją filmową, żeby robiło to wrażenie, i wtedy my przystępujemy do dzieła na terenie Stanów Zjednoczonych.
Polacy sami robią szkodę sprawie
Do sprawy odniósł się także Zenon Łupina. - Polonia dyskutuje i to dość dużo na ten temat, chociaż w tej chwili, po tylu latach, ta temperatura spadła, ale ja będąc tam prawie czterdzieści lat, jestem bardzo wrośnięty w międzynarodowe środowiska, w belgijskie środowiska i w związku z tym, że jestem pilotem i członkiem Klubu Królewskiego Pilotów Belgijskich, to tam dyskutowaliśmy kilka razy. Bardzo dużą szkodę zrobił film Discovery, który był właśnie zrobiony na podstawie tej wersji Anodiny.
- Niestety najwięcej szkody w Brukseli robią nam nasi, Polacy, którzy są w Brukseli, którzy reprezentują Polskę i wszyscy którzy są wkoło nich, nie mają wiadomości z gazety, czy telewizji, tylko mają wiadomości przy kawie i winie. I to jest straszne
- dodał.
***