Profesor Zdzisław Krasnodębski zaznaczył, że Unia robi wiele w kwestii pomocy Ukrainie, jednak zastanawiał się, czy "wiele" to w obecnej sytuacji "wystarczająco". Według niego istnieje prawdopodobieństwo, że nadchodząca zima będzie bardzo ciężka, mowa jest nawet o przygotowaniach do ewentualnej ewakuacji wszystkich 3 mln mieszkańców Kijowa.
"Oczywiście możemy przewidywać, że fale migracji będą ogromne. Czy rzeczywiście robimy wystarczająco (wiele), czy jesteśmy przygotowani na taką sytuację?" - pytał eurodeputowany.
Polski polityk analizował, gdzie znajduje się problem wewnętrzny po stronie Unii. Jak powiedział, doszedł do wniosku, że w UE często mówi się, że Ukraina jest dzielna i walczy, jednak zbyt rzadko władze UE mają odwagę powiedzieć wprost, że Rosja musi zostać zwyciężona.
"Pamiętajmy też, kto jest na pierwszej linii frontu, jeśli chodzi o przyjmowanie uchodźców" - wskazał Krasnodębski i przypomniał, że Polska przyjęła już ponad 1 mln obywateli Ukrainy i ze względu na zimę musi szykować się na kolejną falę uchodźców. "Oczywiście robimy wszystko, co w naszej mocy, jednak jak do tej pory bez żadnej pomocy ze strony UE" - powiedział europoseł.