Jak przypomina Zero.pl, 15 kwietnia 2026 roku Król prowadził posiedzenie sejmowej podkomisji stałej ds. modernizacji i rozwoju Policji, Straży Granicznej, Państwowej Straży Pożarnej i Służby Ochrony Państwa.
Podczas posiedzenia rozmawiano m.in. o inwestycjach na granicy. Król pytał przedstawicieli MSWiA i Straży Granicznej o finansowanie projektów tej formacji w kontekście programu SAFE. Dopytywał również o środki, które miały zostać przeznaczone na inwestycje i zakupy dla Straży Granicznej. Informacje te znajdują się w oficjalnym stenogramie posiedzenia.
Kilka miesięcy później Prokuratura Europejska zarzuca mu podejmowanie się pośrednictwa w sprawach dotyczących zamówień dla służb mundurowych i wojska.
Prokuratura wskazuje na konkretne zamówienia
Według dokumentów śledczych, na które powołuje się Zero.pl, chodziło m.in. o wozy i platformy gaśnicze, pojazdy specjalne, mobilne schrony kontenerowe, punkty kontroli Straży Granicznej, cysterny oraz kabiny pancerne do pojazdów wojskowych.
Prokuratura miała wskazać, że część tych zakupów mogła być finansowana z funduszy unijnych albo w przyszłości otrzymać takie finansowanie. Jak ustalił portal Zero.pl, zapis dotyczący przyszłego finansowania ma odnosić się właśnie do programu SAFE. Sama nazwa programu nie pojawia się jednak bezpośrednio we wniosku prokuratury.
SAFE to unijny mechanizm przewidujący do 150 mld euro pożyczek na inwestycje związane z bezpieczeństwem i obronnością.
Zarzut dopasowywania specyfikacji zamówień
Jednym z najważniejszych elementów sprawy jest sposób, w jaki - według śledczych - miały być przygotowywane zamówienia.
Prokuratura Europejska twierdzi, że Król miał podejmować działania zmierzające do takiego konstruowania specyfikacji przetargowych, aby odpowiadały one możliwościom konkretnych przedsiębiorstw. W dokumentach wymieniane są spółki z grupy WISS oraz Bumar „Koszalin”.
Według śledczych innym rozważanym rozwiązaniem miała być współpraca przy produkcji pojazdów wojskowych pomiędzy firmami związanymi z przedsiębiorcą a spółkami kontrolowanymi przez państwo.
W tle korzyści dla posła
Według Prokuratury Europejskiej przedsiębiorca Piotr W. miał przekazywać Królowi korzyści, licząc na wykorzystanie przez niego kontaktów i pozycji politycznej.
Zero.pl opisuje m.in. przekazanie posłowi 2,5 tys. euro w gotówce, udostępnienie Mercedesa klasy V na wyjazdy do Włoch oraz opłacenie zagranicznego wyjazdu do Tajlandii. Król zaprzecza, aby był w Tajlandii. Według informacji portalu wyjazd miał zostać opłacony, ale ostatecznie nie doszedł do skutku.
Śledczy twierdzą również, że polityk miał przyjąć obietnicę otrzymania 3 proc. wartości kontraktu opiewającego na 100 mln zł. Oznaczałoby to 3 mln zł. Do zawarcia umowy jednak nie doszło, a pieniądze – zgodnie z ustaleniami przedstawionymi przez Zero.pl – nie zostały wypłacone.
Lista instytucji, na które miał się powoływać
Według śledczych Król miał przekonywać przedsiębiorcę, że posiada wpływy w szeregu instytucji państwowych.
We wniosku prokuratury wymieniono m.in. MSWiA, MON, Policję, Straż Graniczną, Państwową Straż Pożarną, Rządową Agencję Rezerw Strategicznych, Polską Grupę Zbrojeniową oraz Jelcz.
Prokuratura zaznacza przy tym, że chodzi o zarzut powoływania się na wpływy i składania obietnicy pomocy. Nie oznacza to automatycznie, że Król faktycznie posiadał wpływy we wszystkich wymienionych instytucjach lub że podjął w nich skuteczne działania.
Miliony na modernizację służb
Sprawa nabiera dodatkowego znaczenia ze względu na skalę środków, które mogą zostać przeznaczone na bezpieczeństwo i modernizację służb.
Jak podaje Zero.pl, w rządowych planach dotyczących Policji, Straży Granicznej i Służby Ochrony Państwa przewidziano 42 przedsięwzięcia o łącznej wartości 7,1 mld zł. Część inwestycji miała być finansowana w ramach programu SAFE. Po prezydenckim wecie dotyczącym ustawy rząd zapowiedział zmianę sposobu finansowania części tych projektów.
Wojciech Król do 18 września 2026 roku pełnił funkcję przewodniczącego sejmowej podkomisji zajmującej się modernizacją służb. To właśnie przed tą podkomisją przedstawiano plany dotyczące ich rozwoju i zakupów.
Król odrzuca zarzuty
Wojciech Król nie przyznaje się do winy i odrzuca zarzuty przedstawiane przez Prokuraturę Europejską. Po zatrzymaniu przekazał publicznie, że czuje się niewinny. W odpowiedzi na pytania Zero.pl stwierdził, że zarzuty „nie mają nic wspólnego z rzeczywistością”.
Poseł zakwestionował również łączenie sprawy z programem SAFE. Jak cytuje jego stanowisko Zero.pl, próba powiązania zarzutów z SAFE budzi jego „głęboki niepokój”, a działania prokuratury mogą - jego zdaniem - mieć polityczne podłoże.
Na obecnym etapie są to zarzuty Prokuratury Europejskiej, a nie prawomocne ustalenia sądu. W piątek Sąd Rejonowy Katowice-Wschód nie zgodził się na tymczasowe aresztowanie Króla i pozostawił wobec niego wolnościowe środki zapobiegawcze.
Lawina komentarzy
W sieci pojawia się coraz więcej komentarzy dotyczących ustaleń.
Mariusz Kamiński, europoseł PiS napisał:
"Wojciech Król, któremu Prokuratura Europejska postawiła poważne zarzuty korupcyjne, ale sąd nie zgodził się na jego aresztowanie, miał ustawiać przetargi na zamówienia realizowane z programu SAFE. Szczegóły jego działań, brudne kontakty z biznesem, powoływanie się na wpływy, próby ustawiania przetargów z SAFE, opisuje portal Zero.pl. Skandal, że ten człowiek nie został aresztowany. Tusk takim osobom zapewnia dziś polityczną osłonę!".
Wojciech Król, któremu Prokuratura Europejska postawiła poważne zarzuty korupcyjne, ale sąd nie zgodził się na jego aresztowanie, miał ustawiać przetargi na zamówienia realizowane z programu SAFE. Szczegóły jego działań, brudne kontakty z biznesem, powoływanie się na wpływy,… pic.twitter.com/Vmm1iVW3Lc
— Mariusz Kamiński (@Kaminski_M_) September 28, 2026
Michał Wójcik, poseł PiS skomentował: "Jeśli prawdą jest, że poseł Wojciech Król z KO angażował w zarzucany mu proceder korupcyjny finansowanie sprzętu z SAFE, to mamy do czynienia z absolutnym skompromitowaniem tego programu. Zaczynam rozumieć po co to w ogóle wszystko było".
Jeśli prawdą jest, że poseł Wojciech Król z @Obywatelska_KO angażował w zarzucany mu proceder korupcyjny finansowanie sprzętu z SAFE, to mamy do czynienia z absolutnym skompromitowaniem tego programu. Zaczynam rozumieć po co to w ogóle wszystko było.
— Michał Wójcik🇵🇱 (@mwojcik_) September 28, 2026
Piotr Muller, polityk Rozwoju Plus wskazał:
"Fakty ustalone przez dziennikarzy są miażdżące: 1) W. Król jeszcze do niedawna kierował sejmową podkomisją zajmującą się modernizacją służb. 2) Sam dopytywał na podkomisji o rozwój Straży Granicznej ze środków programu SAFE. 3) Według ustaleń Zero.pl, to właśnie zakupy z programu SAFE mogły być ustawiane pod konkretne firmy. Bezpieczeństwo i pieniądze podatników to nie prywatny folwark. Będziemy żądać pełnych wyjaśnień".
Jak informuje portal https://t.co/e6yiCCJdbQ, sprawa posła Koalicji Obywatelskiej Wojciecha Króla zyskuje niezwykle bulwersujące szczegóły. Prokuratura Europejska stawia mu zarzuty przyjmowania korzyści od przedsiębiorcy w zamian za ułatwianie zdobywania zamówień dla wojska i… pic.twitter.com/3SYQiusneE
— Piotr Müller (@PiotrMuller) September 28, 2026
Mariusz Błaszczak, były szef MON pyta: "to tak ma wyglądać „Polska SAFE”?". "Coraz wyraźniej widać, do czego tej władzy potrzebne są wielkie strumienie publicznych pieniędzy. Najpierw afera KPO, potem Kacprzyk. Później miliony z pomocy dla powodzian, które trafiły do podmiotów powiązanych z działaczką KO. Teraz Prokuratura Europejska stawia posłowi KO zarzuty korupcyjne, a w tle pojawiają się kontrakty, które mogły być finansowane z SAFE" - napisał.
To tak ma wyglądać „Polska SAFE”?
— Mariusz Błaszczak (@mblaszczak) September 28, 2026
Coraz wyraźniej widać, do czego tej władzy potrzebne są wielkie strumienie publicznych pieniędzy.
Najpierw afera KPO, potem Kacprzyk. Później miliony z pomocy dla powodzian, które trafiły do podmiotów powiązanych z działaczką KO. Teraz… pic.twitter.com/WlmyS7YY1X
Ostrzegaliśmy, że SAFE będzie dla swoich.
— Anita Czerwińska 🇵🇱✝️ (@A__Czerwinska) September 28, 2026
Zresztą jak wszystko. https://t.co/DSWsIHefOu