W piątek wieczorem Sąd Rejonowy Katowice-Wschód nie zdecydował się na zastosowanie aresztu tymczasowego wobec podejrzanego o korupcję posła Koalicji Obywatelskiej, Wojciecha Króla.
Król na wolności, prokuratura będzie się odwoływać
- Sąd nie poparł wniosku prokuratury w tym zakresie, w którym twierdziła ona, że istnieją przesłanki zastosowania tymczasowego aresztowania. Sąd stwierdził, że areszt byłby środkiem nadmiarowym i niezasadnym, z czym oczywiście się w pełni zgadzamy - dodała pełnomocniczka Króla mec. Marta Smołka. Wobec Króla zostaną zastosowane wolnościowe środki zapobiegawcze.
Wcześniej, w piątek w biurze Prokuratury Europejskiej w Katowicach, poseł KO usłyszał dwa kolejne zarzuty o charakterze korupcyjnym. Nie podano jednak szczegółów. Poseł nie przyznał się do winy.
Jak przekazała Prokuratura Europejska w piśmie, które pokazał Piotr Nisztor, prokurator odwoła się od decyzji sądu o niezastosowaniu tymczasowego aresztowania.
Sąd odrzucił wniosek Prokuratury Europejskiej o tymczasowy areszt dla posła KO Wojciecha Króla. 👇 pic.twitter.com/QwSnYZXPDl — Piotr Nisztor 🇵🇱 (@PNisztor) September 18, 2026
Wójcik: Chcemy poznać nazwisko sędziego
Nie brakuje głosów krytycznych wobec decyzji sądu o odrzuceniu wniosku prokuratury i odmowie aresztu wobec posła.
- Skandal dotyczący braku aresztu dla posła KO Króla będzie miał zapewne daleko idące konsekwencje. Chodzi o oczywiste podważenie poczucia sprawiedliwości społecznej. Trzeba dokładnych wyjaśnień. Chcemy poznać imię i nazwisko sędziego, który kompromituje wymiar sprawiedliwości. Jeśli władza nie ma nic do ukrycia, niech odtajni oba wnioski Prokuratury Europejskiej w tej sprawie. Niech każdy obywatel sam oceni, czy w Polsce jest jeszcze niezależne sądownictwo - ocenił były wiceminister sprawiedliwości, Michał Wójcik, który od dłuższego czasu nagłaśnia sprawę Wojciecha Króla.
Prawnik, dr Bartosz Lewandowski, odniósł się do pojawiających się informacji o tuszowaniu dowodów w tej sprawie.
- Jednak jak ktoś kasuje dowody oraz korespondencję, nakłania innych do składania zeznań określonej treści, to jednak aresztu nie ma potrzeby dawać, choć to oczywiste matactwo - stwierdził adwokat,
O proszę.
— Bartosz Lewandowski (@BartoszLewand20) September 18, 2026
Jednak jak ktoś kasuje dowody oraz korespondencję, nakłania innych do składania zeznań określonej treści, to jednak aresztu nie ma potrzeby dawać, choć to oczywiste matactwo. https://t.co/VsZpS74JBf
Adwokat Adam Gomoła zwrócił z kolei uwagę na pewną koincydencję.
- To niesamowite, jak zapowiedź ministra [sprawiedliwości] Waldemara Żurka o projekcie liberalizującym tymczasowe aresztowanie zbiegła się z decyzją sądu odmawiającą aresztowania posła Króla. Zupełny przypadek! Nie ma obawy matactwa? Ok, tyle że jakoś w przypadku polityków opozycyjnych zawsze jest - zauważył prawnik.
Dziennikarz TV Republika, Sławomir Jastrzębowski, porównał skalę zarzutów wokół Wojciecha Króla i Radosława Piesiewicza. Pierwszy pozostaje na wolności, drugi - trafił do tymczasowego aresztu.
Czyli tak:
— sławek jastrzębowski 🇵🇱 (@sjastrzebowski) September 19, 2026
1. Wojciechowi Królowi (poseł KO, przewodniczący Rady Mediów Narodowych) Prokuratura Europejska zarzuca korupcję i płatną protekcję. A dokładniej:
Przyjęcie ponad 1,4 mln zł łapówki w zamian za pomoc w uzyskaniu 27 mln zł unijnej dotacji na projekt „Stara Huta” w…
W czwartek Sejm wyraził zgodę na uchylenie immunitetu Wojciecha Króla i wyrażeniu zgody na jego zatrzymanie i aresztowanie poseł jeszcze tego dnia został zatrzymany w Warszawie i przewieziony do Katowic.
Prokuratura Europejska dwukrotnie wnioskowała o uchylenie immunitetu oraz zgodę na zatrzymanie i aresztowanie Króla. Za pierwszym razem – w lipcu – Sejm zgodził się jedynie na uchylenie immunitetu.
Delegowana do Prokuratury Europejskiej prok. Agnieszka Marcińczyk wyjaśniała w środę na komisji regulaminowej, że drugi wniosek był uzupełnieniem pierwszego, a dotyczył „innych czynów zabronionych oraz innych przesłanek uzasadniających potrzebę zatrzymania oraz zastosowania tymczasowego aresztowania” Króla, które zostały zgromadzone już po złożeniu pierwszego wniosku.
Według śledczych wśród korzyści majątkowych, które miał przyjąć Król, był m.in. wyjazd do Tajlandii oraz udostępnienie samochodu na wyjazdy zagraniczny. Poseł stwierdził na komisji, że w Tajlandii nigdy nie był, a samochód pożyczył „od swojego przyjaciela” na wyjazd, w którym uczestniczyło kilka osób.