Kluby "Gazety Polskiej" kilka dni temu zapowiedziały spotkanie otwarte z liderem Ruchu Obrony Granic - Robertem Bąkiewiczem. Zaplanowane zostało ono na środę, godz. 18:00 w sali konferencyjnej przy hotelu "Vulcan" - w Szczecinie.
Jak przekazał Bąkiewicz kilka godzin przed spotkaniem, "człowiek, który wynajął salę na spotkanie został zaszczuty i zastraszony. Grożono mu spaleniem hotelu i zniszczeniem majątku". Jak informują działacze Ruchu Obrony Granic, salę wymówiono.
Patrioci, którzy przyszli na spotkanie z Robertem Bąkiewiczem w Szczecinie, odbili się od zamkniętych drzwi. Nagle zamknięty hotel, zamknięta restauracja... za chwilę będzie osobne wejście i opaska. To jest ta wasza "tolerancja". Uśmiechacie się? pic.twitter.com/IFML7TtrvG
— Ruch Obrony Granic (@ROGranic) January 28, 2026
W odpowiedzi na bezprawne wymówienie sali w Szczecinie, o 18:00 rozpoczniemy zgromadzenie spontaniczne. Nie poddajemy się! pic.twitter.com/DNAZymFgZq
— Dominik Dzierżanowski (@D_Dzierzanowski) January 28, 2026
Mimo niskiej temperatury, uczestnicy niedoszłego spotkania zorganizowali się na spontanicznym zgromadzeniu przed budynkiem.
„Mieli nas uciszyć, mieli nas zastraszyć – PRZELICZYLI SIĘ!” – napisano na X.
"Skandaliczne naciski i próba zablokowania sali spełzły na niczym. Gdy zamknęli przed nami drzwi, zawiązało się zgromadzenie spontaniczne. Patrioci nie pękają! Tam, gdzie inni chcą kłódek i cenzury, my niesiemy prawdę o bezpieczeństwie Polski pod gołym niebem" - czytamy.
Z czym zwrócił się Bąkiewicz do zgromadzonych?
Mieli nas uciszyć, mieli nas zastraszyć – PRZELICZYLI SIĘ! 🔥
— Ruch Obrony Granic (@ROGranic) January 28, 2026
Skandaliczne naciski i próba zablokowania sali spełzły na niczym. Gdy zamknęli przed nami drzwi, zawiązało się zgromadzenie spontaniczne. Patrioci nie pękają! Tam, gdzie inni chcą kłódek i cenzury, my niesiemy prawdę… pic.twitter.com/yKCN36v8cj