Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Legendarny opozycjonista ma iść za kratki. Obrońca: Na wyrok mocno nastawał pełnomocnik Giertycha

- Dowiedzieliśmy, że na ten wyrok mocno nastawał na ten wyrok pełnomocnik pokrzywdzonego. Tutaj było bardzo istotne zaangażowanie i sąd sugerował, że gdyby tego zaangażowania pokrzywdzonego nie było, ta sprawa do sądu by nie trafiła, zwłaszcza że prokuratura nie kwapiła się z informowaniem sądu - mówił dzisiaj mec. Krzysztof Wąsowski, obrońca Adama Borowskiego, szefa Klubu "Gazety Polskiej" w Warszawie.

Dzisiaj sędzia Katarzyna Bień z Sądu Rejonowego dla Warszawy-Woli zdecydowały, że Adam Borowski ma odbyć karę pół roku bezwzględnego więzienia w związku ze swoją wypowiedzią na temat Romana Giertycha, wiceprzewodniczącego Koalicji Obywatelskiej.

Obrońca Borowskiego, mec. Krzysztof Wąsowski, zapowiedział złożenie zażalenia na dzisiejsze postanowienie sądu.

- Wyrok jest skandaliczny. To bezrefleksyjne podejście do orzekania pani sędzi Katarzyny Bień, która orzekła na podstawie art. 75 par. 2 Kk. Zwracam uwagę wszystkim komentatorom, że tam jest słowo "może". Sąd nie musi odwiesić wykonania kary, tylko może. Nawet wtedy, gdy pan Adam nie wykona tego wyroku. Tego sędzia nie uzasadniła. Uznała, że skoro "może", to "musi". To czytanie bardzo rygorystyczne przepisów, nie uwzględniając kontekstu. Dowiedzieliśmy, że na ten wyrok mocno nastawał na ten wyrok pełnomocnik pokrzywdzonego. Tutaj było bardzo istotne zaangażowanie i sąd sugerował, że gdyby tego zaangażowania pokrzywdzonego nie było, ta sprawa do sądu by nie trafiła, zwłaszcza że prokuratura nie kwapiła się z informowaniem sądu

- powiedział.

Art. 75 par. 2 Kodeksu karnego

Sąd może zarządzić wykonanie kary, jeżeli skazany w okresie próby rażąco narusza porządek prawny, w szczególności gdy popełnił inne przestępstwo niż określone w § 1, albo jeżeli uchyla się od uiszczenia grzywny, od dozoru, wykonania nałożonych obowiązków lub orzeczonych środków karnych, środków kompensacyjnych lub przepadku.

- Będziemy to zaskarżać. Do tego dochodzi cała masa środków prawnych, które chcemy wykorzystać. Jestem dużo większym optymistą niż pan Adam - tu chodzi nie tylko o prawo łaski, ale także inne argumenty, które zdaniem sądu podnoszone były przez nas przedwcześnie, a które są cały czas do wykorzystania na dalszych etapach sprawy - dodał adwokat.

Ocenił, że "brak refleksji sądu nad fakultatywnością tej kary trochę poraził".

- Sąd tłumaczył, że "musiał". Obrona twierdzi, że jest znacznie szersze pole do analizy i uzasadnienie. Mamy nadzieję, że w sądzie wyższej instancji bardziej się sąd przygotowuje. Po drugiej instancji sprawa się uprawomocnia

- dodał mec. Krzysztof Wąsowski.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej