I prezes SN Zbigniew Kapiński powtórzył apel, by politycy „doszli do zgody” i uchwalili jednozdaniową ustawę rozwiązującą kwestię podważania niektórych wyroków z uwagi na umocowanie składu sędziowskiego. W Sądzie Najwyższym jest przygotowywany wariant rezerwowy, niezależny od polityków - dodał.
Nowelizacja ustawy o Krajowej Rady Sądownictwa z grudniu 2017 r., na mocy której to Sejm wybiera 15 sędziów do Rady, a nie jak wcześniej środowiska sędziowskie stała się powodem stawianych przez ówczesną opozycję, a przez rządzących obecnie, zarzutów upolitycznienia KRS i kwestionowania statusu sędziów powołanych z udziałem tak ukształtowanej KRS.
Sprawy ruszają od nowa
Udział w składzie sędziowskim sędziego powołanego w procedurze z KRS ukształtowanej po 2017 r. był też powodem kwestionowania orzeczeń.
Kapiński stwierdził we wtorek w radiu RMF FM, że w jego ocenie „nie ma żadnych powodów, żeby z uwagi na tryb wyboru 15 sędziów (do KRS) kwestionować sędziów powołanych przez prezydenta”.
Jego zdaniem, w tej sprawie nastąpiło „jakieś dziwne powiązanie między wydaniem uchwały przez KRS, a niezawisłością sędziowską”. – Tego zupełnie nie rozumiem i mówię to przez pryzmat własnych doświadczeń. Osoby, która była opiniowana pozytywnie czterokrotnie przez różne składy KRS – dodał.
Neo i paleo
Zapytany o skutki tego podziału wśród sędziów sądów powszechnych w związku z kwestią nieuznawania orzeczeń sędziów powołanych w procedurze z udziałem KRS po zmianach z 2017 r., odparł:
– Ja rozumiem obywateli (...), dlatego trzeba z tym skończyć. Moja propozycja i mojej poprzedniczki, pani prof. Małgorzaty Manowskiej była taka, żeby politycy w zakresie tego obszaru, który jest newralgiczny z punktu widzenia obywateli i funkcjonowania państwa doszli do zgody (…), żeby uchwalić jednozdaniową ustawę, żeby nie było wątpliwości, że jeżeli obywatel idzie do sądu, to wychodzi z orzeczeniem, które nie będzie kwestionowane z uwagi na skład sądów – powiedział.
Podkreślił, że „w Sądzie Najwyższym jest przygotowywany także wariant – można powiedzieć - rezerwowy, już niezależny od polityków”. Podkreślił, że według niego, „w interesie wymiaru sprawiedliwości nie można polegać tylko na politykach”.
- Patrzę, jak obywatel i teraz jako I Prezes Sądu Najwyższego, któremu zależy na tym, żeby zarówno Sad Najwyższy, jak i wszystkie sądy działały sprawnie - podkreślił. - Dlatego jest pytanie prawne, jest w Sądzie Najwyższym - mam nadzieję - że będzie procedowana uchwała dotycząca właśnie tego samego zagadnienia, związanego ze statusem powołań sędziowskich po 90. roku – powiedział Kapiński.
[polecam:https://blaskonline.pl/14-pokrzywdzonych-dziewczynek-i-uchylony-wyrok-glosna-sprawa-bylego-dzialacza-ko-z-wielkopolski/]