Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Jakim cudem sędzia na emeryturze kieruje sądem? Pozew tuż przed 65. urodzinami i orzeczenie "neo-sędziego"

Prezes Sądu Apelacyjnego w Lublinie przeszedł w stan spoczynku, bo skończył 65 lat i nie dostał zgody na dalsze orzekanie. Pomimo to sędzia Jerzy Nawrocki nadal pracuje, choć zarazem postanowił wstrzymać się od wydawania wyroków. Jak to możliwe? Tuż przed urodzinami, złożył pozew przeciwko... sądowi, którym kieruje. W uzasadnieniu m.in. zakwestionował mandat KRS. A co najważniejsze - błyskawicznie, bo tego samego dnia, uzyskał zabezpieczenie, które pozwala mu w dalszym ciągu zarządzać "apelacją". Orzeczenie wydał tzw. "neosędzia", ale to najwyraźniej prezesowi Jerzemu Nawrockiemu nie przeszkadza.

O niecodziennej sytuacji w Sądzie Apelacyjnym w Lublinie informowaliśmy już dwukrotnie, ale wracamy do tematu, bo ustaliliśmy nowe, zaskakujące fakty.

Krótkie przypomnienie, o co chodzi. Sędzia Jerzy Nawrocki (rocznik 1961), prezes lubelskiego SA, zwrócił się do Krajowej Rady Sądownictwa o zgodę na dalsze orzekanie - decyzja była negatywna. Odwołał się do Sądu Najwyższego, ale dwa tygodnie temu Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych podtrzymała uchwałę KRS. Natomiast w minioną niedzielę, (22 marca) s. Nawrocki obchodził 65. urodziny, co powinno oznaczać automatyczne przejście w stan spoczynku. Zgodnie z obowiązującym prawem.

 

Pozwał sąd, którego jest prezesem

Od poniedziałku Nawrocki powinien więc przebywać na sędziowskiej emeryturze, a jednak pojawił się w pracy. Dlaczego? Okazało się, że... pozwał sąd, którego jest prezesem. 

"Jerzy Nawrocki wystąpił do sądu pracy z pozwem o ustalenie, iż pozostaje w stosunku pracy"

- przekazała s. Magdalena Kuczyńska, rzecznik Sądu Apelacyjnego w Lublinie. 

Wyrok wprawdzie nie zapadł, ale wydane zostało zabezpieczenie, zgodnie z którym może - do czasu wydania finalnego orzeczenia - pełnić funkcję prezesa. 

"To zabezpieczenie ma polegać na tak jakby utrwaleniu sytuacji, jaka jest w chwili obecnej" - tłumaczyła s. Kuczyńska. 

Co ciekawe, Nawrocki będzie wykonywał obowiązki prezesa, ale... 

"Z tego co wiem, świadomie i w sposób odpowiedzialny pan sędzia Nawrocki powstrzyma się na czas tej niejasnej sytuacji od orzekania po to, aby nie narażać orzeczeń sądowych na podważanie" - stwierdziła rzecznik SA.

Z Lublina do Lublina

Postanowiliśmy sprawdzić szczegóły dotyczące wspomnianego pozwu, jak i zabezpieczenia. Wysłaliśmy pytania.

"Sprawa dotycząca zabezpieczenia roszczenia Pana sędziego Jerzego Nawrockiego, o ustalenie, nosi sygnaturę VII Po 53/26, natomiast sprawa zasadnicza, o ustalenie, nosi sygnaturę VII P 197/26 – obie te sprawy rozpoznawane są przed Sądem Rejonowym Lublin-Zachód w Lublinie, w VII Wydziale Pracy"

- odpisała s. Kuczyńska.

Więcej informacji uzyskaliśmy w Sądzie Okręgowym w Lublinie. Bardzo ciekawych.

"W dniu 20 marca 2026 roku do Sądu Rejonowego Lublin-Zachód w Lublinie (VII Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych) wpłynął pozew Sędziego Sądu Apelacyjnego Jerzego Nawrockiego (pełniącego funkcję Prezesa Sądu Apelacyjnego w Lublinie) przeciwko Sądowi Apelacyjnemu w Lublinie o ustalenie, że pomiędzy powodem Jerzym Nawrockim a pozwanym Sądem Apelacyjnym w Lublinie nadal po dniu 22 marca 2026 roku istnieje stosunek służbowy (pracy) nawiązany na podstawie powołania"

- przekazał Niezalezna.pl sędzia Andrzej Mikołajewski, rzecznik lubelskiego SO. 

Potwierdził sygnaturę oraz fakt, że referentem sprawy jest s. Agnieszka Błach-Jóźwik.

"Nie ma jeszcze wyznaczonego terminu rozprawy ani innych czynności w tej sprawie" - dodał.

Zwracamy uwagę na datę. Pozew wpłynął w ostatnim dniu roboczym przed 65. urodzinami sędziego Nawrockiego. 

Natychmiastowe zabezpieczenie

Natomiast postanowienie o zabezpieczeniu, które w tej sytuacji jest kluczowe, zostało wydane... 20 marca! Czyli tego samego dnia, w którym wpłynął pozew. Referentem tej sprawy był sędzia Jakub Petkiewicz.

Jak czytam w odpowiedzi s. Mikołajewskiego, sąd "(...) w sprawie z wniosku Jerzego Nawrockiego z udziałem Sądu Apelacyjnego w Lublinie o zabezpieczenie roszczenia przed wszczęciem postępowania postanowił:

udzielić zabezpieczenia roszczenia Jerzego Nawrockiego o ustalenie istnienia stosunku służbowego sędziego Sądu Apelacyjnego w Lublinie w stanie czynnym po dniu 22 marca 2026 r. poprzez nakazanie Sądowi Apelacyjnemu w Lublinie dalszego zatrudniania Jerzego Nawrockiego na stanowisku sędziego tego sądu w stanie czynnym – do czasu prawomocnego zakończenia postępowania w przedmiocie powyższego roszczenia".

Orzeczenie "neo-sędziego" nie przeszkadza?

Jak pozew do sądu pracy uzasadniał prezes Nawrocki? Z informacji przekazanych przez rzecznika SO wynika, że zakwestionował mandat Krajowej Rady Sądownictwa oraz Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN.

Tymczasem sędzia Petkiewicz akt powołania otrzymał w październiku 2021 r. z rąk prezydenta Andrzeja Dudy. Dla precyzji - wówczas Petkiewicz trafił do Opola Lubelskiego, ale to ta sama osoba.

"Sędzia Jakub Petkiewicz na swój wniosek został przeniesiony z Sądu Rejonowego w Opolu Lubelskim do Sądu Rejonowego Lublin-Zachód w Lublinie"

- wyjaśnił s. Mikołajewski. 

To oznacza, że Petkiewicz musiał przejść procedurę konkursową przed obecną Krajową Radą Sądownictwa. Czyli zgodnie z nomenklaturą używaną przez ministra Waldemara Żurka i działaczy Iustitii - jest tzw. "neosędzią". Najwyraźniej jednak to nie przeszkadza prezesowi Nawrockiemu, aby na bazie jego orzeczenia, zarządzać najważniejszym na Lubelszczyźnie sądem, choć równocześnie kwestionuje mandat tejże KRS. 

Rzecznik SA w Lublinie nie chciała komentować tej sytuacji. 

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej