Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Z jej winy zginęły trzy osoby. Młoda dentystka pozostanie jednak na wolności

Skazana za spowodowanie śmiertelnego wypadku Agnieszka Z. pozostanie na wolności. Sąd Okręgowy w Łodzi nie uwzględnił wniosku prokuratora, by zmienić wcześniejsze postanowienie sądu w Zgierzu, który odroczył wykonanie jej kary 5 lat więzienia. Z. została skazana za zdarzenie, w którym śmierć poniosło dwóch motocyklistów i ich pasażerka.

Sąd Okręgowy w Łodzi utrzymał w czwartek w mocy postanowienie Sądu Rejonowego w Zgierzu w sprawie odroczenia na rok odbycia kary 5 lat pozbawienia wolności dla Agnieszki Z. skazanej za spowodowanie śmiertelnego wypadku, w którym zginęły trzy osoby. Oznacza to, że skazana za spowodowanie głośnego wypadku w 2021 r. w Aleksandrowie Łódzkim Agnieszka Z. nie trafi do zakładu karnego do czasu, kiedy nie zakończy leczenia psychiatrycznego.

Prokurator, który zaskarżył postanowienie zgierskiego sądu, sugerował rozbieżności w opiniach biegłych, z których miało wynikać, że skazana, która odbywa terapię psychiatryczną, nie może przebywać w zakładzie karnym. Podnosił też potrzebę powołania niezależnego biegłego spoza okręgu łódzkiego, argumentując, że rodzina skazanej należy do tego samego - lekarskiego środowiska, co biegły psychiatra, który sporządził opinię w jej sprawie.

"Biegły psychiatra, składając ustną opinię, zaznaczył, że farmakoterapia może odbywać się w jednostce penitencjarnej, ale psychoterapia nie może. Tymczasem mamy dwie jednostki penitencjarne, w których taka terapia mogłaby się odbywać"

– powiedział prokurator Michał Janowski.

Przypomnijmy, że o tym, gdzie Z. może odbywać karę informował również portal Niezalezna.pl.

  

Tłumaczenie obrońcy

W opozycji do prokuratora obrońca Agnieszki Z. adwokat Michał Zuchmantowicz podkreślił, że posiada prawa obywatelskie, które podlegają ochronie, a zgodnie z prawem sąd odracza wykonanie kary pozbawienia wolności w przypadku tzw. innej ciężkiej choroby.

- Chorobę mojej klientki można uznać za inną ciężką chorobę uniemożliwiającą wykonanie kary do czasu jej ustania. Owszem, sąd placówki penitencjarne, które dają możliwość, ale nie dają gwarancji prawidłowego leczenia. Kiedy nadejdzie czas, skazana odbędzie karę, w wyznaczonym przez sąd w Zgierzu terminie - powiedział adwokat, wnioskując o pozostawienie jego klientki na wolności do czasu zakończenia leczenia, tak jak zdecydował sąd pierwszej instancji.

- Gdyby sąd przyjął inną decyzję, postawiłby się w roli lekarza i przyjął odpowiedzialność za to, co może się wydarzyć w zakładzie karnym. Biegły ocenił sytuację i należy mu ufać, a rychłość odbycia kary nie oznacza jej natychmiastowości - powiedział mecenas Zuchmantowicz.

"Żyje w stanie niepewności"

Sąd postanowił utrzymać w mocy postanowienie sądu w Zgierzu, co oznacza, że skazana pozostanie na wolności do czasu zakończenia terapii.

- Trudo domniemywać, że przy liczbie lekarzy w okręgu łódzkim, ten konkretny biegły psychiatra miał jakąś więź osobistą z rodziną skazanej. To nie jest kryterium potwierdzające zarzut bezstronności biegłego, którego opinia w ocenie sądu była jasna, zupełna i niesprzeczna - uzasadnił orzeczenie sędzia Piotr Augustyniak.

Dodał, że według biegłego na obecnym etapie leczenia pacjentki psychoterapia w warunkach zakładu karnego nie byłaby skuteczna. Zaznaczył jednak, że wnioski te dotyczą obecnego stanu zdrowia skazanej, która żyje w stanie niepewności, co do swojej sytuacji i w związku z tym ograniczonej skuteczności terapii. Możliwa zmiana stanu rzeczy może nastąpić wiosną 2027 r.

Mecenas Michał Zuchmantowicz po zakończeniu posiedzenia sądu w rozmowie z dziennikarzami wyjaśnił, że po upływie czasu przewidzianego przez sąd na terapię (do końca czerwca przyszłego roku) biegli psychiatrzy ponownie ocenią, czy skazana będzie - w sensie zdrowotnym, gotowa do odbycia orzeczonej kary pozbawienia wolności.

Zginęły trzy osoby

Do tragicznego wypadku doszło 8 maja 2021 roku na ul. 11 Listopada w Aleksandrowie Łódzkim. Według ustaleń policji i prokuratury 22-letnia wówczas łodzianka kierująca samochodem Jeep, wyprzedzając inny pojazd, zjechała na przeciwległy pas ruchu i doprowadziła do czołowego zderzenia z dwoma motocyklami. Na skutek zderzenia 43-letni zgierzanin i 40-letni mieszkaniec Ozorkowa zginęli na miejscu, a 42-letnia pasażerka jednego z motocykli zmarła w szpitalu.

W kwietniu 2025 r. Sąd Okręgowy w Łodzi utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego w Zgierzu z marca 2024 r. skazujący Agnieszkę Z. na 5 lat więzienia.

Po wyroku odpowiadająca z wolnej stopy Agnieszka Z. złożyła wniosek o odroczenie wykonania kary ze względu na odbywany staż studencki, a później o kolejne odroczenie z uwagi na jej stan zdrowia. Sąd w Zgierzu w czerwcu przychylił się do wniosku skazanej, która to decyzję zaskarżył prokurator. Dzisiejsza decyzja sądu jest ostateczna i nie podlega zaskarżeniu.

W sprawie Agnieszki Z. sytuację może zmienić jeszcze tylko orzeczenie Sądu Najwyższego, do którego obrońca skierował skargę kasacyjną

Źródło: niezalezna.pl, PAP

NAJNOWSZE Polska