Wczoraj odbyła się konferencja Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga oraz policji dotycząca fałszywych alarmów wymierzonych w polityków i media, a także pierwszych zatrzymań w tej sprawie. We wcześniejszym komunikacie, prokuratura przekazała informację o dwóch zatrzymanych, którym przedstawiono zarzuty udziału oraz kierowania zorganizowaną grupą przestępczą i dokonywania fałszywych zgłoszeń. Obaj zostali już tymczasowo aresztowani na trzy miesiące.
Prokurator Karolina Staros, rzecznik PO Warszawa-Praga przekazała, że badane są zawiadomienia z maja 2026 r., do sprawy dołączono też postępowanie dot. interwencji w mieszkaniu należącym prezydenta Karola Nawrockiego. W sprawie "prezydenckiej" nikt jeszcze nie usłyszał zarzutów.
Zatrzymani objęci są zarzutami dotyczącymi jednego ataku na TV Republika, a także dot. zgłoszenia o niebezpieczeństwie na posesji Jarosława Kaczyńskiego.
Mimo, iż w ostatnim czasie TV Republika była obiektem co najmniej kilkunastu ataków związanych z fałszywymi zgłoszeniami - prokurator nie była w stanie powiedzieć, którego dokładnie ataku na stację dotyczą zarzuty przedstawione jednemu z mężczyzn.
Podejrzanym w świetle przedstawionych zarzutów grozi do 15 lat więzienia. Co więcej, jeden z zatrzymanych był już w przeszłości tymczasowo aresztowany w związku z podobnymi czynami, jednak został zwolniony z powodu braku podstaw do dalszego stosowania aresztu tymczasowego.
Kukiz: trzeba zmienić system
Dziś rano na antenie TV Republika gościł Paweł Kukiz, poseł Demokracji Bezpośredniej. W programie "Pierwsza Rozmowa Dnia", odpowiedział na pytanie od widzów stacji - "czy wierzy w to, że za akcją fałszywych zgłoszeń stoi trzech młodych ludzi z wykształceniem podstawowym".
"To znaczy tak, ludzi z podstawowym wykształceniem jest bardzo łatwo też zmanipulować, to jest jedna rzecz, ale też ludzie z podstawowym wykształceniem często mają większą wiedzę informatyczną niż informatycy z wyższym wykształceniem. Kwestia tych wszystkich włamań, więc ja tutaj nie chcę się wypowiadać. Powtarzam, to za długo trwało. Znacznie krócej trwało złapanie pani, która napisała coś niepochlebnego o panu Owsiaku. I to jest żenujące.
– ocenił.
Ale, jak dodał, "najbardziej żenujące to były te podśmiechujki tych "specjalistów od bezpieki", czyli Kierwińskiego i spółki. To jest dramat. Dramatem jest to, że ORMO-wiec jest rzecznikiem. Dramatem jest to, że tacy ludzie zajmują się państwem. Dramatem jest konstrukcja tych służb i ustawa też o informacjach niejawnych, którą należałoby zmienić - z 2010 roku - dzięki której między innymi pan Czarzasty nie musi składać oświadczenia, nie musi procedur sprawdzających przez ABW przechodzić i tak dalej".
Trzeba zmienić ustrój, trzeba zmienić system. Wierzę w to, że prawica wpisze to na swoje sztandary.
– podsumował.