W ostatnich dniach doszło do serii policyjnych interwencji i dziwnych prowokacji wymierzonych w środowisko związane z Telewizją Republika. Najgłośniejszym echem odbiło się piątkowe siłowe wejście funkcjonariuszy do mieszkania redaktora naczelnego stacji, Tomasza Sakiewicza, i zakucie w kajdanki jego asystentki.
Skandaliczna interwencja odbiła się głośnym echem w świecie mediów i polityki. Z wielu stron napływały głosy solidarności z Tomaszem Sakiewiczem i mediami Strefy Wolnego Słowa. Obóz rządzący w tym czasie starał się bagatelizować i ośmieszać sprawę, tworząc jednocześnie różnego rodzaju insynuacje.
Paweł Kukiz z KP Demokracja Bezpośrednia stwierdził, że wobec tego, co wydarzyło się w mieszkaniu Tomasza Sakiewicza "brakuje słów".
Wyobraźcie sobie podobną „akcję” w poprzedniej kadencji już nawet nie u jakiegoś naczelnego TVN czy innego propagandowego organu Tuska, ale np. u Dobrosz-Oracz albo Morozowskiego. Już widzę protesty Brukseli i groźby wyrzucenia Polski z UE za łamanie „wolności słowa, niezależności mediów i atak na bezstronnych dziennikarzy”
- wskazywał Kukiz.
Skrytykował także kierownictwo policji.
"Jaka „jedynka” tacy wojewódzcy a jacy komendanci wojewódzcy tacy powiatowi. I skutkiem tego na samym dole mamy z dnia na dzień coraz więcej funkcjonariuszy sprawiających wrażenie albo niepełnosprawnych umysłowo albo z jakimś zacięciem sadystycznej nadgorliwości, by awansować pod auspicjami upolitycznionego szefa o stopień wyżej… Zgroza…" - dodał.
Można lubić albo nie @RepublikaTV i @TomaszSakiewicz . Ale to, co wczoraj się wydarzyło w związku z tzw. „interwencją” policji w mieszkaniu tegoż jest … Brak mi słów…. Wyobrażcie sobie podobną „akcję” w poprzedniej kadencji już nawet nie u jakiegoś naczelnego TVN czy innego…
— Paweł Kukiz (@pkukiz) May 16, 2026