O sprawie pisze portal rmf24.pl. Z ich ustaleń wynika, że funkcjonariuszy w mieszkaniu starszego z zatrzymanych zabezpieczyli sprzęt krótkofalarski, przez który mieli nadawać sygnał uruchamiający w pociągach hamulec bezpieczeństwa.
Prokuratura i ABW wyjaśniają teraz ile razy mężczyźni mieli wpływać na system łączności służącego do zarządzania ruchem kolejowym. Wspomniany portal podje jednak, że już po zatrzymaniu podejrzanych sygnał radio-stop odnotowano we Wrocławiu.
W Białymstoku nielegalną ingerencję w system pociągów odnotowano w niedzielę trzy razy. Sygnał został odebrany przez maszynistów 9 pociągów na terenie Białegostoku.
W sobotę około 18 w ten sam sposób zatrzymane zostały trzy pociągi osobowe w pobliżu Gdyni (woj. pomorskie). Tego samego dnia nieuprawniony sygnał radio-stop wyhamował pociąg towarowy jadący między Białogardem a Runowem Pomorskim w województwie zachodniopomorskim.
W piątek wieczorem z powodu nadawania sygnałów radio-stop w województwie zachodniopomorskim doszło do opóźnienia blisko 20 pociągów, a przez dwie godziny - jak informowało PKP PLK w opublikowanym komunikacie - całkowicie wstrzymano ruch towarowy. Do incydentu doszło o godzinie 21.23 na linii 273 odcinek Daleszewo - Szczecin Główny oraz na linii 351 odcinek Choszczno – Szczecin Główny. Sygnał radio-stop nadany przez nieuprawnioną osobę był odbierany przez posterunki ruchu i maszynistów pociągów znajdujących się w tym obszarze.
Od kilku dni w PKP PLK działa specjalny zespół składający się z zarządcy infrastruktury i przewoźników, który nadzoruje sprawne i bezpieczne kursowanie pociągów po sieci kolejowej.