Na briefingu po próbie generalnej, która odbyła się w niedzielę rano na warszawskiej Wisłostradzie gen. Kukuła podkreślił, że wszystko poszło zgodnie z planami, wojsko jest przygotowane do defilady.
Obecny na konferencji wiceminister obrony narodowej Paweł Bejda oświadczył, że będzie to największa defilada z okazji Święta Wojska Polskiego w historii Polski i z największą ilością sprzętu. Wskazał, że udział w niej weźmie ponad 300 jednostek sprzętu lądowego i 60 statków powietrznych.
Bejda zapewnił, że w przygotowaniu defilady uczestniczy około 9 tysięcy żołnierzy, natomiast wystąpi na niej 1800 żołnierzy, w tym 103 kobiety. Według wiceministra wezmą w niej udział wszystkie rodzaje sił zbrojnych: wojska lądowe, siły powietrzne, marynarka wojenna i wojska specjalne, wojska obrony terytorialnej, inspektoraty wsparcia sił zbrojnych, żandarmeria wojskowa, akademie wojskowe, klasy mundurowe czy oddziały aktywnej rezerwy.
W defiladzie uczestniczyć będą także wojska sojusznicze m.in. z USA, Kanady, Australii, Litwy, Estonii, Szwecji i Rumunii - wymieniał wiceszef MON. Szef sztabu generalnego dodał, że najliczniejszą grupę wśród armii sojuszniczych stanowią żołnierze francuscy. - W tym roku pododdział wystawiła Legia Cudzoziemska - doprecyzował gen. Kukuła.
Bejda przypomniał, że 15 sierpnia - równolegle w Gdyni i w Gdańsku odbędzie się parada morska, w której uczestniczyć będzie ponad 20 jednostek pływających, w tym fregaty, korwety, okręty hydrograficzne czy niszczyciele min, oraz sojusznicy Polski m.in. z Estonii, Litwy czy Szwecji.
Podczas obchodów po raz pierwszy - jak przekazał wiceminister obrony - przed trybuną honorową zostaną wręczone nominacje generalskie i admiralskie. - To uroczystość ważna nie tylko dla nowo mianowanych żołnierzy i ich rodzin, ale dla całej polskiej armii - zaznaczył Bejda.
Dodał, że jedynymi zwierzętami, jakie będą brać udział w defiladzie, są konie.
Szef sztabu generalnego podkreślił, że żołnierze dedykują defiladę „wszystkim Polakom, którzy płacą podatki i składają się na wyposażenie”, które wojsko może wykorzystywać. Zaznaczył, że podczas defilady 15 sierpnia „10 tysięcy żołnierzy będzie demonstrować transformację sił zbrojnych”.
Generał zauważył, że choć główne uroczystości odbędą się w Warszawie, to w wielu polskich miastach będzie można zobaczyć żołnierzy i - jak mówił - „będzie to dobra okazja, żeby podziękować za ich służbę, ale też zobaczyć, jak wydatkowane są środki finansowe na modernizację sił zbrojnych”. Gen. Kukuła dodał, że podczas pokazu będzie można zobaczyć także m.in. myśliwce F-35 w polskich barwach czy zestawy przeciwlotnicze Pilica+.
Gen. Kukuła zwrócił także uwagę, że 15 sierpnia będzie dla polskich żołnierzy normalnym dniem służby. - Trwa operacja Wschodnia Zorza (obrony polskiej przestrzeni powietrznej - red.), a także operacja Bezpieczne Podlasie (wsparcie Straży Granicznej w ochronie wschodniej granicy - red.). Wojsko Polskie spędzi ten dzień normalnie na służbie, dbając o bezpieczeństwo Polski i jej obywateli - powiedział szef sztabu generalnego.
W południe w sobotę, 15 sierpnia, tak jak w ubiegłym roku, defilada wojskowa przejdzie warszawską Wisłostradą. Udział w niej wezmą żołnierze reprezentujący wszystkie rodzaje sił zbrojnych, a także wojska sojuszników. Zobaczyć będzie można nowoczesny sprzęt wojskowy, w tym wozy bojowe Borsuk i Rosomak, czołgi Abrams i K2, czy armatohaubice Krab lub systemy dronowe Gladius.
Nad Wisłą w Warszawie zaprezentuje się lotnictwo, w tym m.in. samoloty F-16 - obecnie trzon polskiego lotnictwa bojowego - a także nowy nabytek polskich Sił Powietrznych, czyli samoloty F-35, z których pierwsze dotarły do Polski w maju. Zobaczyć będzie można także m.in. śmigłowce Black Hawk, AW149 i Ah-64 Apache.
Równolegle na wodach Zatoki Gdańskiej w Gdyni odbędzie się parada morska, w której udział wezmą okręty Marynarki Wojennej. Jak zapowiada MON, w specjalnym szyku w paradzie weźmie udział ponad 20 jednostek polskich i sojuszniczych.