Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Walka z Kościołem staje się coraz agresywniejsza. Ks. Bartołd: Mamy ogólnoświatową ideologię odrzucania Boga Stwórcy

- Czyż dzisiaj nie mamy tej ogólnoświatowej ideologii odrzucania Boga Stwórcy i walki z prawdą o człowieku, o relacji człowieka do świata i godzenie w najcenniejsze spośród wartości człowieka, te wartości wiary i miłości - mówił ksiądz Bogdan Bartołd podczas mszy upamiętniającej ofiary katastrofy smoleńskiej.

Autor:

10 kwietnia 2010 roku w katastrofie samolotu z delegacją udającą się na uroczystości katyńskie w Smoleńsku zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka, najwyżsi dowódcy Wojska Polskiego oraz ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski. W kolejną miesięcznicę tej tragedii odprawiona została msza święta w archikatedrze św. Jana Chrzciciela. Jej uczestnicy wysłuchali homilii, wygłoszonej przez ks. Bogdana Bartołda.

Duchowny zauważył w niej, że dzisiaj obserwujemy coraz większą walkę z Kościołem. - Czyż dzisiaj nie mamy tej ogólnoświatowej ideologii odrzucania Boga Stwórcy i walki z prawdą o człowieku, o relacji człowieka do świata i godzenie w najcenniejsze spośród wartości człowieka, te wartości wiary i miłości - powiedział.

- Jakże dzisiaj potrzebujemy w naszej ojczyzny duchowego wsparcia błogosławionego kardynała Stefana Wyszyńskiego. Jak pięknie pisze o nim ksiądz profesor Waldemar Chrostowski "Z perspektywy historycznej to właśnie on jest prawdziwym ojcem naszej suwerenności i wolności. Bez niego i jego niezłomnej postawy, nie cofającej się przed więzieniem i cierpieniem, zupełnie inaczej potoczyłaby się powojenna historia i wiele z tego, co wyraźnie odróżniało Polskę od reszty państw demokracji ludowej, nigdy by nie zaistniało ani nie mogło przetrwać". 

 - podkreślił. 

- "Tak dochodzimy do pytania, które swego czasu dobitnie postawił premier Jan Olszewski: „Czyja będzie Polska?”. Jeżeli dopuścimy do zafałszowania, wypłowienia i zamazania pamięci o kard. Wyszyńskim wtedy ofiarą tego niecnego damnatio memoriam, „zabijania pamięci”, stanie się też Jan Paweł II – i odwrotnie. Na piedestał narodowej pamięci, a tym samym narodowej tożsamości, zostaną wyniesieni ludzie, którzy wjechali do historii na plecach tych dwóch olbrzymów, po czym z różnych pobudek często wypierali się związków z nimi, symulując swoją wielkość i wyolbrzymiając swoje zasługi. Namacalnie widać bezwzględne zabiegi o zawłaszczenie Polski i jej włączenie w radykalnie antychrześcijańską przebudowę świata, której rozmiary i skutki są podobne do rewolucji październikowej. Na razie w Polsce ta kulturowa rewolucja obywa się bez przelewania krwi, a jej antykatolicki potencjał znajduje wyraz w szyderstwach, naigrawaniu się i kpinach z Ewangelii i Kościoła. Ale wydarzenia z jesieni 2020 r., gdy dewastowano kościoły i kaplice, niszczono symbole religijne, bluźniono kapłanom, bezkarnie promowano bezwstyd i wulgaryzmy, pokazują, że groźba fizycznych ataków i prześladowań wyznawców Chrystusa jest realna. Ci ideolodzy oraz ich mocodawcy i wykonawcy wręcz nienawidzą kardynała Wyszyńskiego, a jak pokazują te brutalne ataki, także Jana Pawła II"

- cytował dalej ks. prof. Waldemara Chrostowskiego. 

Autor:

Źródło: Niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej