Jak przekazał podkom. Rafał Prokopczyk z olsztyńskiej policji, podejrzanie zachowującego się kierowcę osobowego auta próbowali zatrzymać w Klewkach do kontroli funkcjonariusze drogówki. Mężczyzna nie reagował na sygnały świetlne i dźwiękowe radiowozu.
"W trakcie próby ucieczki doprowadził do kolizji z radiowozem. Gdy został zatrzymany, okazało się, że miał wiele do ukrycia" - stwierdził policjant.
Kierowca uderzył w tył radiowozu, który go wyprzedził. Jeden z funkcjonariuszy podbiegł do jego samochodu, wyłączył silnik i wyciągnął kluczyki ze stacyjki. Mężczyzna został obezwładniony i zakuty w kajdanki.
"Stan zatrzymanego jednoznacznie wskazywał, że jest kompletnie pijany. Chwiał się na nogach, kontakt z nim był utrudniony" - dodał podkom. Prokopczyk.
Badanie alkomatem wskazało, że mężczyzna ma blisko 2,5 promila alkoholu w organizmie. Po sprawdzeniu w policyjnych systemach informatycznych okazało się, że 54-latek miał cofnięte uprawnienia do kierowania wszelkimi pojazdami mechanicznymi. Po wytrzeźwieniu zostanie przesłuchany i usłyszy zarzuty.