Głośnym echem odbiło się wysokie wynagrodzenia lekarza Dawida Kacprzyka jako koordynatora SOR w Szpitalu Południowym w Warszawie i dokonana przez niego korekta faktur. Gdy wokół pracy i zarobków Kacprzyka zrobiło się głośno, ten w połowie czerwca 2026 r. skorygował ok. 30 faktur i zwrócił szpitalowi ponad 500 tys. zł. Z powodu braku tzw. kauzy fiskalnej, pieniądze te z powrotem miały wrócić jednak na konto Kacprzyka.
Tymczasem młody lekarz pracował również w Szpitalu Bródnowskim w Warszawie, który podlega mazowieckiemu urzędowi marszałkowskiemu.
Posłowie, którzy dokonywali kontroli poselskiej w Szpitalu Bródnowskim ustalili, że Kacprzyk był tam zastępcą koordynatora SOR, a "stawki za jego dyżury były wyższe niż pozostałych lekarzy pracujących na SOR". Różnice miały wynikać z wykonywania "dodatkowych zadań".
W tym roku, w marcu, rzekomo przepracował w Szpitalu Bródnowskim prawie 300 godzin. NFZ powinien sprawdzić, jak to się ma do jego dyżurów w innych placówkach, w których pracował – przecież tu był zastępcą, a w Szpitalu Południowym równolegle koordynatorem
– alarmowała posłanka PiS, Józefa Szczurek-Żelazko.
Podkreśliła, że dyrekcja Szpitala Bródnowskiego zatrudniła Kacprzyka bez konkursu, bo – jak tłumaczyła – nie było chętnych do pracy na SOR, a Kacprzyk przyszedł z grupą lekarzy i zadeklarował pomoc. Konkurs na stanowiska, na których pracował Kacprzyk (jako zastępca koordynatora i lekarz SOR), został rozpisany dopiero kilka dni temu, gdy afera już wybuchła.
Struzik: Kacprzyk wysłał skorygowane faktury
Dzisiaj o okolicznościach zatrudnienia Dawida Kacprzyka w Mazowieckim Szpitalu Bródnowskim mówił podczas sesji Sejmiku Województwa Mazowieckiego Adam Struzik, marszałek województwa.
- Zarząd spółki poinformował, że umowa z panem Dawidem Kacprzykiem została zawarta po nagłym zaprzestaniu wykonywania obowiązków w dniu 2 lutego 2026 roku przez zespół Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Mazowiecki Szpital Bródnowski stanął wobec bezpośredniego ryzyka zagrożenia życia i zdrowia pacjentów, a także poważnego zakłócenia ciągłości udzielania świadczeń zdrowotnych w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym. W zaistniałej sytuacji zarząd spółki podjął działania, których celem było pilne zorganizowanie nowego zespołu medycznego zapewniającego nieprzerwane funkcjonowanie Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. W tym celu dyrektor do spraw medycznych oraz koordynatorzy poszczególnych oddziałów przeprowadzili liczne rozmowy telefoniczne i konsultacje z lekarzami innych szpitali na terenie województwa mazowieckiego, zwracając się o wsparcie w organizacji nowego zespołu Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Jednym z lekarzy, którzy wyrazili gotowość do podjęcia współpracy, był pan Dawid Kacprzyk. Zarząd spółki po analizie kwalifikacji i dokumentacji zawodowej pana Dawida Kacprzyka oraz zapoznaniu się z przedstawionym planem zabezpieczenia funkcjonowania Szpitalnego Oddziału Ratunkowego, nawiązał współpracę z panem Dawidem Kacprzykiem - mówił Struzik.
Wskazał, że z Kacprzykiem zawarto umowę cywilnoprawną o charakterze tymczasowym, na trzy miesiące, do 4 maja 2026 r., a następnie przedłużona do 30 czerwca 2026 r. - W umowie przewidziano wynagrodzenie ryczałtowe oraz wynagrodzenie według stawki godzinowej - dodał Adam Struzik.
- Stawki były ustalone przez zarząd spółki. Jak wyjaśnił zarząd, stawki kalkulowane były w oparciu o minimalne stawki rynkowe w okręgu warszawskim oraz negocjacje. Grafiki, czyli harmonogramy w szpitalu są sporządzane i zatwierdzane przez koordynatora oddziału oraz dyrektora do spraw medycznych. Zgodnie z załączonym przez pana Dawida Kacprzyka do faktur ewidencją, liczba wykazanych i potwierdzonych przez koordynatora oddziału godzin realizacji świadczeń w trakcie całego okresu wykonywania umowy wynosiła 732 godziny. Wystawione faktury są weryfikowane na podstawie grafiku, czyli harmonogramu, zatwierdzonego przez koordynatora oddziału oraz dyrektora do spraw medycznych. Szpital wypłacił panu Dawidowi Kacprzykowi wynagrodzenie wynikające z umowy za miesiące luty, marzec, kwiecień 2026 roku. W łącznej kwocie 300 600 złotych. W dniu 16 czerwca 2026 roku do szpitala wpłynęły od pana Dawida Kacprzyka faktury korygujące za miesiąc luty, marzec, kwiecień i maj 2026 roku na łączną kwotę minus 108 600 złotych. Tego samego dnia na rachunku bankowym spółki wpłynęły środki pieniężne od pana Dawida Kacprzyka w kwocie 80 tysięcy złotych
- relacjonował marszałek mazowiecki.
Adam Struzik przekazał, że zarząd spółki zlecił kontrolę doraźną dot. realizacji umowy przez Kacprzyka. Kontrole prowadzi też rada nadzorcza, NFZ oraz ministerstwo zdrowia.
Skierowaliśmy do Mazowieckiego Szpitala Bródnowskiego pytania dotyczące korekt faktur sporządzonych przez Dawida Kacprzyka. Czekamy na odpowiedź.
Kto zasiada w kierownictwie szpitala?
Jedynym właścicielem Szpitala Bródnowskiego jest Samorząd Województwa Mazowieckiego, który posiada 100 proc. udziałów spółki.
Na jego czele stoi od 2004 r. Teresa Bogiel, która w 2024 r. startowała - bez skutku - do Rady m.st. Warszawy z ramienia Trzeciej Drogi. W zarządzie szpitala zasiada także Ewa Janczar, od 2025 r. wiceprzewodnicząca Rady m.st. Warszawy z ramienia Koalicji Obywatelskiej.
Przewodniczącym rady nadzorczej szpitala jest Marek Miesztalski, od 1999 r. nieprzerwanie Skarbnik Województwa Mazowieckiego.
Wiceprzewodniczącym - Tomasz Sieradz, w przeszłości m.in. wiceprezydent Warszawy, burmistrz Ursynowa i radny dzielnicy (do dziś, jako radny z klubu KO) , a także członek zarządu województwa mazowieckiego. Od 2011 r. jest nieprzerwanie szefem Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Warszawie.
W radzie znalazł się również Piotr Dyśkiewicz, wiceprezydent Płocka, który w 2024 r. ubiegał się o mandat radnego miejskiego z ramienia Trzeciej Drogi; Kinga Żuchowska, dyrektor Kancelarii Sejmiku Województwa Mazowieckiego; Michał Matejka, radny m.st. Warszawy z ramienia Koalicji Obywatelskiej; Anna Derlukiewicz, radna Płocka z ramienia Trzeciej Drogi.