Afera w Kłodzku wywołała ogromne oburzenie opinii publicznej. W sprawie afery zoofilsko-pedofilskiej zapadły wyroki wobec Przemysława L. oraz jego żony Kamili L., która była związana z KO - otrzymali oni odpowiednio 25 lat oraz 6,5 roku więzienia. W internecie krążą fotografie przedstawiające wicemarszałek Sejmu Monikę Wielichowską w towarzystwie skazanej kobiety. Po długim milczeniu, Wielichowska wydała oświadczenie, w którym zaatakowała media, w tym TV Republika, oskarżając je o "sianie hejtu". Oświadczenie wicemarszałek nie rozwiało wątpliwości - ostatnio miała ona okazję skomentować całą sprawę dla Republiki.
W sobotę dziennikarz TV Republika, Janusz Życzkowski, który od tygodnia bada sprawę afery kłodzkiej, chciał uzyskać od Moniki Wielichowskiej, wicemarszałek Sejmu, komentarz. Zamiast tego, spotkał się ze słownym i fizycznym atakiem ze strony posła KO i wiceministra sportu, Piotra Borysa.
Szczegóły w tekście: Afera kłodzka szokuje. Wielichowska uciekła przed pytaniami TV Republika. WIDEO
Wczoraj na platformie X, prezes TV Republika - Tomasz Sakiewicz poinformował, że w reakcji na zachowanie posła KO, Piotra Borysa, zawiadomi prokuraturę.
Wczorajszy atak fizyczny i słowny ministra Piotra Borysa na dziennikarza TV Republika Janusza Życzkowskiego nosi cechy kilku przestępstw, w tym siłowego tłumienia krytyki prasowej. W tej sytuacji, jako prezes stacji, jestem zmuszony zwrócić się do prokuratury.
— Tomasz Sakiewicz (@TomaszSakiewicz) April 12, 2026
Afera kłodzka. Życzkowski o kolejnych wątkach
W poniedziałek rano Janusz Życzkowski, dziennikarz Republiki opublikował na platformie X, mogący świadczyć o rozłożonym "parasolu ochronnym" nad skazaną Kamilą L., byłą działaczką KO.
Kamila L. musi czuć się bardzo pewnie. Jak informują mieszkańcy, skazana za zoofilię kobieta, codziennie przywozi dzieci do przedszkola, mimo że formalnie opiekę nad nimi sprawują dziadkowie.
– napisał Życzkowski.
Kamila L. musi czuć się bardzo pewnie. Jak informują mieszkańcy, skazana za zoofilię kobieta, codziennie przywozi dzieci do przedszkola, mimo że formalnie opiekę nad nimi sprawują dziadkowie. Parasol ochronny nadal działa?
— Janusz Życzkowski (@zyczkowski) April 13, 2026
Warto przypomnieć jednak słowa burmistrza Kłodzka, Michała Piszko, który w rozmowie z TV Republiką przyznał: "Z moich informacji wynika, że pani Kamila nie sprawuje już opieki nad swoimi dziećmi. Zostały one decyzją kuratora przekazane pod opiekę dziadków".
Jednocześnie, portal Niezalezna.pl ustalił, że rodzice skazanej kobiety mieszkają... w sąsiedniej klatce - również przy ul. Letniej.