Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Żurek dał pretekst, "nowa" KRS skorzystała. Spróbują odsunąć s. Piebiaka z Rady, choć nie mają do tego prawa

Prezydium KRS podjęło decyzję o "wstrzymaniu sędziemu Łukaszowi Piebiakowi dostępu do wszystkich dokumentów zawierających prawnie chronione dane osobowe". To efekt decyzji szefa MS Waldemara Żurka, który wcześniej zdecydował o "natychmiastowym odsunięciu sędziego Piebiaka od czynności służbowych" z powodu rzekomego "nadzwyczajnego ciężaru zarzutów, o których popełnienie jest on podejrzewany".

Nagłe zawieszenie sędziego Piebiaka

Wczoraj minister sprawiedliwości Waldemar Żurek poinformował, że odsunął dr Łukasza Piebiaka od czynności służbowych sędziego Sądu Rejonowego dla m. st. Warszawy. 

Ta decyzja szefa MS stała się pretekstem dla prezydium "nowej" KRS, której obecnie szefuje sędzia Dariusz Zawistowski. Rzecznik Rady, s. Jarosław Łuczaj, wydał komunikat o "przerwie w czynnościach służbowych sędziego Łukasza Piebiaka". 

W związku z decyzją Ministra Sprawiedliwości o czasowym odsunięciu sędziego Łukasza Piebiaka od obowiązków sędziowskich oraz faktem, że Krajowa Rada Sądownictwa jest administratorem danych osobowych i odpowiada za ich ochronę, Prezydium Krajowej Rady Sądownictwa 16 czerwca 2026 r. podjęło decyzję o wstrzymaniu sędziemu Piebiakowi dostępu do wszystkich dokumentów zawierających prawnie chronione dane osobowe do czasu zajęcia stanowiska przez Radę

- czytamy w komunikacie.

Prezydium KRS powołało też zespół, który ma odpowiadać za ocenę możliwości wykonywania czynności służbowych przez sędziego Łukasza Piebiaka  w Krajowej Radzie Sądownictwa. Ma on się zebrać w czwartek (18 czerwca), a na najbliższym posiedzeniu plenarnym KRS (23-24 czerwca) Rada podejmie decyzję w tej sprawie.  


Portal Niezalezna.pl poprosił o komentarz s. Łukasza Piebiaka, zarazem prezesa stowarzyszenia "Prawnicy dla Polski". 

- Wygląda to na działanie wspólne i w porozumieniu wielu członków Rady, tych wchodzących w skład prezydium i członka Rady Ministrów - ministra sprawiedliwości, po to, by pozbawić mnie możliwości wykonywania funkcji w tejże Radzie. Tak naprawdę chodzi im o to, bym nie patrzył im na ręce - ocenił s. Piebiak.

- Jeśli dojdzie do tego, że na najbliższym posiedzeniu, na które zamierzam się stawić, zostanę pozbawiony możliwości uczestnictwa, to wszelkie decyzje, także personalne, które zostaną podjęte na tym posiedzeniu i na każdym innym, w którym nie będę mógł brać udziału, będą wadliwe - zastrzegł.

Podkreśli też, że „jeśli będą to decyzje osobowe, skutkujące powołaniami na stanowiska sędziowskie, to pan prezydent nie pozostawi tego bez komentarza”. - Co do innych decyzji, na pewno też znajdzie się droga prawna do ich zakwestionowania - dodał.

Pytany o kompetencje Rady do zawieszenia jednego z członków, odparł:

„nie ma takiej podstawy prawnej. Sądzę, że taką samą wiedzą dysponuję prezydium, ponieważ gdyby istniała, po prostu zostałaby przywołana. Rada wyraźnie uzurpuje sobie dziś kompetencje, których ustawa nie przewiduje. To jest bezprawne ograniczenie możliwości wykonywania obowiązków członka Rady”.

Jak dodał, „na pewno nie pozostanie to bez odpowiedzi”. - To będzie musiało być zbadane pod kątem odpowiedzialności karnej - usłyszeliśmy.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska