„Marek Jurczak - tak brzmi imię i nazwisko mężczyzny, który brutalnie potraktował posłankę Joannę Borowiak i umożliwił neo-władzom TVP wtargnięcie do siedziby TVP. Jak ustaliliśmy - człowiek ten jest szefem Biura Bezpieczeństwa TVP” - pisaliśmy 20 grudnia 2023 roku.
Przypomnijmy: Jurczak przez kilka godzin, mimo poturbowania posłanki Borowiak, bezkarnie przebywał w gabinecie prezesa TVP. Policja z jakichś powodów nie chciała wejść do środka. Dopiero po paru godzinach Jurczak został wyprowadzony przez policję. Zakrywał twarz, gdy w asyście funkcjonariuszy opuszczał siedzibę TVP.
Chce wyciągnąć dziesiątki tysięcy złotych
Jak ustalił portal Niezalezna.pl, pełnomocnik Jurczaka wystosował wezwanie przedsądowe do Telewizji Republika. Co znamienne, przyczepić zdołał się do relacji portalu telewizji, a nie do samych scen zarejestrowanych przez operatorów Republiki.
W proponowanej treści sprostowania mowa o „naruszeniu dóbr osobistych”, bo dziennikarze portalu tvrepublika.pl napisali o „damskim bokserze”.
Mężczyzna oczekuje 40 tysięcy złotych zadośćuczynienia i kolejnych ponad 10 tysięcy złotych tytułem trzykrotności minimalnej stawki kosztów adwokackich.