Do niebezpiecznej sytuacji doszło w poniedziałek w rejonie ul. 73. Pułku Piechoty w Katowicach. Jak informowało we wtorek rano Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego, "w wyniku błędu ludzkiego mogło dojść do zderzenia".
Spółka PKP Polskie Linie Kolejowe sprecyzowała, że zdarzenie miało miejsce o godz. 17 na linii kolejowej 657 Katowice Szopienice Płn. – Katowice Muchowiec. Zgodnie z informacją spółki maszynista pociągu towarowego na posterunku odgałęźnym Stawiska pominął sygnał "stój" na semaforze. PLK zastrzegły, że do tego przyczyniło się m.in. nieprawidłowe postępowanie dyżurnego ruchu posterunku Stawiska.
Zatrzymał się 4,5 km przed lokomotywą
Towarowy skład zatrzymał się przed kolejnym semaforem wskazującym sygnał "stój", około 4,5 km od lokomotywy jadącej z przeciwnego kierunku. Na odcinku między składami były jeszcze dwa semafory niezezwalające na jazdę. Nikomu nic się nie stało, zadziałały procedury bezpieczeństwa. Urządzenia sterowania ruchem kolejowym działały prawidłowo.
Ruch pociągów był wstrzymany do godz. 20:50. Nie miało to jednak wpływu na ruch pasażerski, ponieważ z linii LK657 korzystają tylko składy towarowe. O godz. 23:45, po zakończeniu prac służb, tory otwarto i przywrócono rozkładową organizację pociągów.
"Okoliczności wydarzenia zbada komisja kolejowa" - potwierdziły PLK.
Drugi incydent w tydzień
To kolejny w ostatnich dniach incydent na linii LK657 w Katowicach. 14 stycznia w rejonie ul. 73. Pułku Piechoty doszło do wykolejenia dwóch wagonów pociągu towarowego. Śledztwo w tej sprawie prowadzi prokuratura. Według wstępnych ustaleń przyczyną wykolejenia było przesunięcie się przewożonego ładunku. Nie wpłynęło to na ruch pociągów pasażerskich - doszło do niego na linii, którą przejeżdżają jedynie pociągi towarowe.
Dwa poważne incydenty na tej samej linii mogą wskazywać na konieczność dokładnego przeanalizowania procedur bezpieczeństwa i stanu infrastruktury na tym odcinku.