Trwająca właśnie afera w Szpitalu Południowym może negatywnie odbić się na "słupkach" poparcia koalicji rządzącej. Nie brakuje porównań do "afery podsłuchowej", która była jedną z przyczyn zatopienia rządu PO-PSL w poprzedniej dekadzie. Zwraca się jednak również uwagę na to, że oddziaływanie sprawy dotyczącej radnego-lekarza i procederów w Szpitalu Południowych na opinię publiczną może być znacznie większe.
Działacze KO już zaczęli "akcję ratunkową", opartą przede wszystkim na próbie zdyskredytowania ordynatora-sygnalisty, który mówił o nieprawidłowościach w ursynowskim szpitalu.
"To nie granat wybuchł w szambie, ale bomba atomowa. Spanikowani politycy Koalicji Obywatelskiej ignorują w Sejmie dziennikarzy, tłumaczą się coraz bardziej mętnie i głupio albo wprost grożą konsekwencjami sygnaliście, który zachwiał całym układem. Partia Tuska liczyła najwyraźniej, że z trudem, bo z trudem, ale doczołga się z ponad 30–proc. wynikiem do kolejnych wyborów, wygra je i skleci jakąś bieda koalicję. Teraz to coraz mniej prawdopodobne" - wskazywał w komentarzu dla "Gazety Polskiej Codziennie" Krzysztof Wołodźko".
Widzieliśmy już agresywne i butne wypowiedzi medialne Bartosza Arłukowicza, dyskredytowane sygnalisty przez Donalda Tuska, a teraz - przyszedł czas na Romana Giertycha.
Giertych grozi sędziom
Po serii wpisów mających uderzać w dr Emila Jędrzejewskiego, teraz wiceprzewodniczący KO przypuścił ofensywę na niwie sądowniczej.
Chciałbym wszystkim neo-sędziom Sądu Najwyższego powiedzieć jasno: w październiku tego roku wyjdziecie z budynku SN zgodnie z orzeczeniem 3 izb, ETPCz, TSUE i orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego, o które wniesiemy po przywróceniu TK do funkcjonalności. Aby później żaden z was nie mówił, że nie byli ostrzeżeni
- napisał w mediach społecznościowych.
Część sędziów nieszczególnie przejęła się wpisem Giertycha.
Wyjątkowo upalny dzień. Można przegrzać mózg i nie tylko - stwierdziła była przewodnicząca Krajowej Rady Sądownictwa, Dagmara Pawełczyk-Woicka.
Stowarzyszenie "Veritas et Ius" odparło, że bardziej Giertych powinien martwić się o siebie.
- Patrząc na to co się dzisiaj dzieje, na pana miejscu bardziej martwiłbym się tym, aby naród pana na taczkach z sejmu nie wywiózł. Od SN trzymaj się pan z daleka - napisali sędziowie.
Panie pośle @GiertychRoman , patrząc na to co się dzisiaj dzieje , na pana miejscu bardziej martwiłbym się tym, aby naród pana na taczkach z sejmu nie wywiózł 🤣🤣🤣 Od SN trzymaj się Pan z daleka ‼️‼️‼️ https://t.co/7tcFJoqdii
— Veritas Et Ius w Służbie Narodowi (@veritasetius) June 27, 2026
- Wypowiedź posła Romana Giertycha jest skandaliczna. Próba zastraszania sędziów Sądu Najwyższego przez użycie gróźb bezprawnych działań wobec nich budzi nasz największy sprzeciw. Oczekujemy stanowczej reakcji samorządu adwokackiego - zareagowało stowarzyszenie Sędziowie RP.
Wypowiedź posła @GiertychRoman jest skandaliczna. Próba zastraszania Sędziów @SN_RP_ przez użycie gróźb bezprawnych działań wobec nich budzi nasz największy sprzeciw.
— SędziowieRP (@sedziowierp) June 27, 2026
Oczekujemy stanowczej reakcji samorządu adwokackiego. https://t.co/MBDIfiesO7
Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta stwierdził, że "to nie sędziowie wyjdą w październiku z SN".
- To was Naród wyprowadzi z ław rządowych po wyborach w październiku przyszłego rok. Dobra rada, niech Pan jutro nie przebywa tak długo na słońcu, bo w tych upałach znowu się skończy przegrzaniem głowy i splątaniem - żeby Pan nie mówił, że nie ostrzegałem - dodał Bogucki.
- To wymachiwanie siekierą tzw. demokracji walczącej powinno wzbudzić czujność tych, którzy mają uprawnienia się temu przeciwstawić. Oczywistym jest, że to narzędzie kiedyś się stępi, tylko trzeba pamiętać o tym, ile do tego czasu powstanie szkody i czy ta szkoda będzie odwracalna - oceniło Niezależne Stowarzyszenie Prokuratorów "Ad Vocem".
To wymachiwanie siekierą tzw. demokracji walczącej powinno wzbudzić czujność tych, którzy mają uprawnienia się temu przeciwstawić.
— Stowarzyszenie Ad Vocem (@StAdVocem) June 28, 2026
Oczywistym jest, że to narzędzie kiedyś się stępi, tylko trzeba pamiętać o tym, ile do tego czasu powstanie szkody i czy ta szkoda będzie… https://t.co/stF5Oa5zk7
PdP: Sędziów się nie zastrasza
Prawnicy dla Polski zapytali, czy na wpis Giertycha zareaguje Rzecznik Dyscyplinarny Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie, Anna Mika-Kozak. Wezwali ją do niezwłocznego zajęcia się tą sprawą, a także do publicznej reakcji ze strony Naczelnej Rady Adwokackiej.
"Jeżeli samorząd adwokacki nie reaguje na język gróźb wobec sędziów Sądu Najwyższego, sam podważa sens własnego istnienia. Taki samorząd idzie drogą instytucjonalnej samozagłady. A wtedy coraz poważniej trzeba będzie postawić pytanie, czy jeden przymusowy samorząd adwokacki ma jeszcze rację bytu"
- czytamy we wpisie PdP.
"Sędziów się nie zastrasza. Sądu Najwyższego się nie przejmuje. Adwokat nie powinien straszyć – adwokat powinien znać granice prawa. Każda godzina milczenia samorządu adwokackiego będzie coraz głośniejsza" - dodano.
Czy Rzecznik Dyscyplinarny Izby Adwokackiej w Warszawie adw. @AnnaMikaKozak zareaguje na słowa adw. @GiertychRoman?
— Prawnicy dla Polski (@PRAWNICYdlaPOL) June 28, 2026
Adwokat publicznie zwraca się do sędziów @SN_RP_ słowami, że „w październiku tego roku wyjdziecie z budynku SN”, po czym dodaje, aby później nikt nie mówił, że… https://t.co/EFMDlwmhV8
Marzy się ośmiu, jest dwóch
18 września 2026 r. kończy się kadencja Justyna Piskorskiego jako sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Jego następcę wskaże prawdopodobnie Sejm w obecnym kształcie.
Roman Giertych zakłada, że wówczas sędziowie wybrani przez większość sejmową koalicji 13 grudnia będą stanowili większość w TK (8:7)
Warto jednak zwrócić uwagę, że spośród siódemki kandydatów do TK wybranych przez Sejm ślubowanie wobec prezydenta RP złożyło jedynie dwoje i objęli oni urzędy sędziów TK.
Czworo sędziów złożyło pseudoślubowanie przed marszałkiem Sejmu. Prezes TK nie uznaje ich za pełnoprawnych sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
Niedawno Sejm wybrał także kolejnego kandydata na urząd sędziego TK, dr hab. Sławomira Patyrę, który miałby zastąpić sędziego Andrzeja Zielonackiego, którego kadencja kończy się dziś.
Pojawiły się jednak kontrowersje związane z faktem, że Patyra przygotowywał analizę prawną przejęcia Prokuratury Krajowej przez ekipę koalicji 13 grudnia. Sprawę tę - decyzją sądu - ma zbadać prokuratura.