Marszałek Sejmu Szymon Hołownia odwiedził w czwartek w prywatnym mieszkaniu europosła Prawa i Sprawiedliwości - Adama Bielana. Do spotkania doszło przed północą na warszawskim Białym Kamieniu. Potem do mieszkania Bielana przyjechał między innymi prezes PiS Jarosław Kaczyński.
Adam Bielan w telewizyjnych wywiadach, m.in. na antenie TV Republika, wyraził przekonanie, że źródłem tych informacji jest Służba Ochrony Państwa. Na te słowa, z odpowiedzią ruszył rzecznik MSWiA - Jacek Dobrzyński. Choć zaprzeczył słowom eurodeputowanego PiS, opozycja nie daje wiary tym tłumaczeniom.
Hołownia w ogniu krytyki
Niemniej, w koalicji 13 grudnia zapanowała potężna gorączka. To z kolei odbija się na liderze Polski 2050, który uczestniczył w spotkaniu z politykami Prawa i Sprawiedliwości. Szymon Hołownia zabrał jednak głos ws. spotkania, publikując w mediach społecznościowych wpis. Przekazał, że jako marszałek Sejmu, rozmawia z politykami różnych ugrupowań. Zapowiedział również, że będzie to robił nadal.
Wzmożenie i ekscytacja związana z moim wczorajszym spotkaniem nie jest ani uzasadniona, ani wskazana. Jestem jednym z niewielu polityków w Polsce, który - podkreślam - regularnie spotyka się z przedstawicielami obu śmiertelnie skłóconych obozów. Twardo stoję na stanowisku, że - zwłaszcza w obecnych czasach - politycy różnych opcji powinni ze sobą rozmawiać, inaczej pozabijamy się nawzajem. Uważam to za normę, nie za odstępstwo od niej, i nadal będę tak właśnie, jako marszałek Sejmu, postępował. Dlatego regularnie spotykam się i rozmawiam (tak jak dziś, bardzo dobre, 4-godzinne spotkanie) z liderami Koalicji. Okazjonalnie - także z opozycją. W ostatnich miesiącach rozmawiałem i z Jarosławem Kaczyńskim, i z Mariuszem Błaszczakiem, i Markiem Suskim, i Adamem Bielanem, i Michałem Wójcikiem oraz wieloma innymi politykami PiS. Czasem tematem rozmów jest ważna dla opozycji ustawa, czasem wymiana informacji o sytuacji bieżącej, np. w kontekście relacji z USA. Tak było im tym razem.
– napisał na x.com.
Wzmożenie i ekscytacja związana z moim wczorajszym spotkaniem nie jest ani uzasadniona, ani wskazana.
— Szymon Hołownia (@szymon_holownia) July 4, 2025
Jestem jednym z niewielu polityków w Polsce, który - podkreślam - regularnie spotyka się z przedstawicielami obu śmiertelnie skłóconych obozów. Twardo stoję na stanowisku, że -…
Niemniej, fala krytyki - ze strony środowiska ekipy Donalda Tuska (jak i zaplecza medialnego), wciąż nie cichnie.
Giertych i jego teorie
Swoje trzy grosze w całym spięciu, postanowił dołożyć również Roman Giertych, który do tej pory żył wyłącznie narracją o "sfałszowanych wyborach prezydenckich".
Dziś zamieścił w mediach społecznościowych wpis, w którym uderza w marszałka Sejmu. Zatytułował go: "fałsz Szymona Hołowni".
Oczywiście, większość treści to samozachwyt nad rządami koalicji 13 grudnia, jego sprawczością i absolutne zaprzeczenie, jakoby władza z Donaldem Tuskiem dopuszczała się jakichkolwiek aktów zemsty politycznej. Giertych pisze nawet o aresztach, ale... "tylko wtedy, gdy są konkretne dowody". Jak było - Polacy zdążyli się przekonać na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy.
Od początku kampanii prezydenckiej narracja S. Hołowni była fałszywa albowiem kłamstwem jest twierdzenie o dwóch nienawidzących się plemionach. My wcale nie mamy uczuć nienawiści do PiS. My kochamy Polskę i nie chcemy, aby została poddana pod autorytaryzm w rosyjskim wydaniu. I dlatego walczymy z Kaczyńskim i jego zamachem na Państwo z całych naszych sił. To nas atakują, opluwają, podsłuchują, publikują nasze rozmowy, życzą nam wszystkiego najgorszego. My natomiast z szacunku dla prawa, praworządności i demokracji nie oskarżamy nikogo bez żmudnie zbieranych dowodów, nie chcemy pakować nikogo do aresztu, zostawiając karanie niezawisłym sądom. Nie działamy nawet wbrew oczywiście niekonstytucyjnym ustawom, bo szanujemy prawo, nawet jeżeli jest feralnie uchwalone. Bo czujemy się związani własnymi poglądami na wolność i demokrację i wolimy szkodę polityczną ponieść niż złamać własne poglądy. Dlatego obywatele, jeśli mają do nas pretensje, to nie o autorytaryzm, ale o brak sprawczości. Czy takie działanie jest naiwnością i przesadnym legalizmem? Oceni to historia, ale jedno jest pewne: w niczym nie naruszamy demokracji naszej Rzeczpospolitej
– pisze poseł Platformy Obywatelskiej.
Dalej czytamy: "Ci którzy chcą przejąć władzę już zapowiadają krwawą zemstę i już tworzą listę do wsadzenia do aresztu (gdzie mam zaszczytne zawsze, zaraz po Tusku a ex aequo z Bodnarem miejsce) i listę potencjalnie wyrzucanych z pracy za wspieranie obecnej władzy. Jeszcze wyborów nie wygrali, jeszcze połowa kadencji nie minęła, a oni już dzielą łupy i wskazują na cele dintojry. Nie pamiętają o przysłowiu: nie mów hop póki nie przeskoczysz".
Ale to nie koniec... W dalszej części wpisu Giertycha, pojawia się - między słowami - teoria, jakoby to Jarosław Kaczyński miał "upokorzyć" Szymona Hołownię. Pytanie - w jaki sposób?
O różnicy pomiędzy Tuskiem, a Kaczyńskim Hołownia mógł się zresztą przekonać jeszcze w inny sposób. Przed objęciem władzy wielokrotnie Tusk i Hołownia spotykali się na poufnych spotkaniach. Nigdy nic nie wypłynęło. A Kaczyński na drugim już spotkaniu postanowił publicznie upokorzyć lidera Polska2050. I zrobił to w perfidny, typowy dla siebie, sposób. Tak panie Marszałku. Nie ma trzeciej drogi pomiędzy zwalczającymi się plemionami. Albo jest się za wolnością, demokracją i praworządnością albo za zamordyzmem, autorytaryzmem i skorumpowanym systemem prawa. Tertium non datur.
– brnie polityk.
Fałsz Szymona Hołowni.
— Roman Giertych (@GiertychRoman) July 5, 2025
Od początku kampanii prezydenckiej narracja S. Hołowni była fałszywa albowiem kłamstwem jest twierdzenie o dwóch nienawidzących się plemionach. My wcale nie mamy uczuć nienawiści do PiS. My kochamy Polskę i nie chcemy, aby została poddana pod autorytaryzm…