W piątek prezydent RP Karol Nawrocki poinformował o swojej decyzji dot. Orderu Orła Białego przyznanego Wołodymyrowi Zełenskiemu w 2023 roku.
W opublikowanym w mediach społecznościowych oświadczeniu, głowa państwa polskiego przekazała:
"Wobec zgody prezydenta Wołodymyra Zełenskiego na nadanie jednej z jednostek sił zbrojnych Ukrainy imienia "bohaterów UPA", po konsultacji z Kapitułą, podjąłem decyzję o odebraniu Orderu Orła Białego prezydentowi Ukrainy. W tym miejscu chcę podkreślić - decyzja ta nie jest przeciwko narodowi ukraińskiemu. Nie oznacza zmiany strategicznego kierunku polskiej polityki bezpieczeństwa".
Do decyzji polskiego prezydenta odniósł się w mediach społecznościowych francuski polityk, lider macronowskiego Odrodzenia, były premier, Gabriel Attal.
- Kilka godzin po swojej rozmowie z Jordanem Bardellą, prezydent Polski cofa najwyższe wyróżnienie państwowe przyznane Wołodymyrowi Zełenskiemu. To logiczne w przypadku Zjednoczenia Narodowego, które w 2022 r. opowiadało się za sojuszem wojskowym z Rosją
- stwierdził Attal.
Na wpis Attala zareagował polski europoseł, Tobiasz Bocheński, który stwierdził, że lepiej byłoby, gdyby Francuz milczał.
- Dawno temu Jacques Chirac z arogancją rzucił, mówiąc m.in. o Polsce: "Uważam, że przegapili dobrą okazję, by milczeć". Dziś przyszła kolej na ciebie, byś usłyszał tę uwagę - stwierdził Bocheński.
Poseł Andrzej Śliwka dodał, że decyzja o odebraniu orderu zapadła w związku z tym, że Zełenski uhonorował "morderców i sprawców ludobójstwa, którzy brutalnie zamordowali 100000 osób, w tym kobiety, dzieci i osoby starsze, tylko dlatego, że byli Polakami".
- Jeśli wychwalasz działania ukraińskich nacjonalistów z UPA, to mówi to o tobie znacznie więcej niż cokolwiek innego. Udana wizyta przewodniczącego Jordana Bardelli w Polsce nie miała z tą decyzją nic wspólnego
- dodał Śliwka.
Głos zabrał także sam Bardella, przewodniczący Zjednoczenia Narodowego.
- A zatem popierasz decyzję o nadaniu ukraińskiej jednostce wojskowej imienia UPA na cześć grupy, która współpracowała z nazistami i wymordowała 100 tys. polskich cywilów? Absurdalne stanowisko, które nadwyrężyłoby nasze stosunki z Polską, krajem przyjaznym i słusznie oburzonym, a także z Izraelem, który właśnie zaprotestował. To bardzo niepokojące, zwłaszcza, że wypowiada się ktoś, kto aspiruje do przewodzenia Francji - napisał Jordan Bardella, odpowiadając Attalowi.
Jordan Bardella, lider Zjednoczenia Narodowego i faworyt sondaży w przyszłorocznych wyborach na prezydenta Francji, w czwartek i piątek przebywał z wizytą w Polsce. Spotkał się m.in. z prezydentem RP Karolem Nawrockim, wicemarszałkiem Sejmu Krzysztofem Bosakiem oraz prezes PiS, Jarosławem Kaczyńskim