Prezydent RP Karol Nawrocki ogłosił 19 czerwca 2026 r. decyzję o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego – najwyższego polskiego odznaczenia państwowego. Uzasadnił ten krok zgodą władz ukraińskich na nadanie jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy nazwy „Bohaterów UPA”, uznając to za działanie godzące w pamięć ofiar zbrodni na Polakach oraz w proces polsko-ukraińskiego pojednania.
Prezydent podkreślił jednocześnie, że decyzja nie jest wymierzona w naród ukraiński ani nie oznacza zmiany polskiego wsparcia dla suwerenności Ukrainy. Decyzja została podjęta po konsultacji z Kapitułą Orderu Orła Białego.
Decyzja prezydenta nie spodobała się politykom Koalicji Obywatelskiej, którzy jak jeden mąż udostępniają wpis współpracownika Putina Dimitrija Miedwiediewa. Wśród nich jest także minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, wtóry za poprzednich rządów jego partii chętnie współpracował z Rosją.
Jest poparcie, @NawrockiKn. pic.twitter.com/QKKca7tmJk — Radosław Sikorski 🇵🇱🇪🇺 (@sikorskiradek) June 19, 2026
Odpowiedź z pałacu prezydenckiego przyszła szybko. Szef Biura Polityki Międzynarodowej Prezydenta RP Marcin Przydacz zastanawia się, czy Sikorski ma moralne prawo krytykować Karola Nawrockiego.
Kiedyś stukał do bram Kremla, zapraszał na zamknięte narady polskich ambasadorów ruskiego kolegę, palił z nim papieroski na balkonie, „wynegocjował” kilka miesięcy dla władzy Janukowycza, a ten następnego dnia został pognany przez Majdan, chwalił Nord Stream II i chciał się do niego przyłączyć, wypychał Amerykanów, a Niemcom składał hołd berliński
– napisał Przydacz na platformie X.
- We wszystkim się mylił albo działał wbrew polskiemu interesowi. Bazując na kompleksach niektórych rodaków uprawiał lans zamiast polityki zagranicznej państwa - wyliczał dalej "dokonania" Sikorskiego.
Czy taka postać ma moralne prawo, żeby dziś krytykować Prezydenta RP i wypowiadać się w sprawie tego, co dla Polski ważne?
– pyta prezydencki minister.
Kiedyś stukał do bram Kremla, zapraszał na zamknięte narady polskich ambasadorów ruskiego kolegę, palił z nim papieroski na balkonie, „wynegocjował” kilka miesięcy dla władzy Janukowycza, a ten następnego dnia został pognany przez Majdan, chwalił Nord Stream II i chciał się do…
— Marcin Przydacz (@marcin_przydacz) June 19, 2026