Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Bodnar - mimo wezwania - nie pojawił się na rozprawie. Pojawiły się też niejasności wokół rzecznika dyscypliny

Adam Bodnar, były Prokurator Generalny, nie stawił się dzisiaj przed Sądem Dyscyplinarnym przy PG w sprawie dotyczącej zawieszenia w czynnościach prok. Michała Ostrowskiego. Co więcej, obrona wniosła o wyłączenie z postępowania rzecznik dyscyplinarnego, prokuratora Michała Gabriela-Węgłowskiego. Powodem ma być poparcie dla Dariusza Korneluka w pozaprawnej procedurze wyłaniania Prokuratora Krajowego.

Były Prokurator Generalny i Minister Sprawiedliwości Adam Bodnar, który 10 lutego 2025 zawiesił swojego zastępcę prok. Michała Ostrowskiego w czynnościach służbowych, nie stawił się na rozprawie przed Sądem Dyscyplinarnym przy Prokuratorze Generalnym.

Obrońcy wnieśli o wyłączenie z postępowania rzecznika dyscyplinarnego, prok. Michała Gabriela - Węglowskiego z powodu braku bezstronności. Obrona dowiedziała się krótko przed Wielkanocą, że prok. Michał Gabriel - Węglowski poparł Dariusza Korneluka w procedurze konkursowej, nieuwzględnionej zresztą w żadnej ustawie, która miała wyłonić nowego Prokuratora Krajowego.

Jednym z wymogów było dostarczenie w ciągu tygodnia od ogłoszenia konkursu listy poparcia, podpisanej przez minimum 50 czynnych prokuratorów i asesorów prokuratorskich. Podpis prok. Gabriela - Węglowskiego znalazł się na liście poparcia dla Dariusza Korneluka, który został zwycięzcą konkursu, a obecnie w sposób nieuprawniony zajmuje stanowisko szefa Prokuratury Krajowej.

Co więcej, oskarżyciel okazał się być również członkiem Komisji Kodyfikacyjnej Ustroju Sądownictwa i Prokuratury.

"To wszystko wskazuje na pewne funkcjonalne uzależnienie"

- zauważył obrońca, prok. Paweł Wilkoszewski.

Rzecznik dyscyplinarny prok. Piotr Kowalik bronił nieobecnego prok. Gabriela - Węglowskiego, że sam fakt podpisania przez niego listu poparcia nie przesądza o braku jego bezstronności.

Nie mógł przecież wiedzieć, kto zostanie Prokuratorem Krajowym

- stwierdził prok. Kowalik.

Obrona wielokrotnie użyła sformułowania "Towarzystwo Wzajemnej Adoracji" w odniesieniu do obsady Sądu Dyscyplinarnego, rzeczników oraz sposobu prowadzenia sprawy.

Sprawę aktywnie komentują w mediach społecznościowych prokuratorzy.

Przewodniczący Zwiazku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP, prok. Jacek Skała sugerował, że "sam Michał powinien się wyłączyć z urzędu".

"Myślę, że to zrobi w którymś momencie" - dodał.

 

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej