Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Podpisali listę poparcia dla Korneluka - ma to swoje konsekwencje. Spore zamieszanie w prokuraturze

Prokuratorzy, którzy podpisali się pod listą poparcia dla Dariusza Korneluka przed konkursem na stanowisko Prokuratora Krajowego, nie powinni oceniać innych prokuratorów, którzy są w sporze z Kornelukiem - stwierdził Sąd Dyscyplinarny przy Prokuratorze Generalnym. "Każdy prokurator ma prawo do popierania innego prokuratora w jego staraniach o jakiekolwiek stanowisko. Wyklucza to jednak możliwość dokonywania oceny, przez pryzmat odpowiedzialności dyscyplinarnej, zachowania innego prokuratora, który udzielił poparcia innemu kandydatowi" - podkreślono z uzasadnieniu postanowienia. Choć orzeczenie dotyczy tylko jednego postępowania, może mieć daleko idące konsekwencje.

Wniosek o wyłączenie sędziów składu orzekającego w sprawie dyscyplinarnej ZGP Michała Ostrowskiego złożył obrońca obwinionego - prok. Paweł Wilkoszewski. Poparli go pozostali obrońcy: prok. Jakub Romelczyk i mec. Bartosz Lewandowski. Powodem były uzasadnione wątpliwości co do bezstronności członków składu orzekającego.

Jawne poparcie wyklucza bezstronność

Okazało się bowiem, że prok. Michał Gabriel - Węglowski oraz prok. Mariusz Boroń, członkowie Sądu Dyscyplinarnego przy Prokuratorze Generalnym, w lutym 2024 roku podpisali się pod listą poparcia dla prok. Dariusza Korneluka, startującego w konkursie Ministerstwa Sprawiedliwości na nowego Prokuratora Krajowego. Konkurs, nieznany zresztą ustawie, miał wyłonić następcę nielegalnie odsuniętego od pracy prok. Dariusza Barskiego i legitymizować pominięcie roli głowy państwa w nominacji na to stanowisko. Jednym z wymogów startu w konkursie było dostarczenie listy z min. 50 podpisami poparcia ze strony prokuratorów oraz asesorów prokuratorskich.

Pozornie nieszkodliwa wówczas czynność okazała się mieć jednak znaczące konsekwencje w przyszłości.

"Bezspornym jest, że każdy prokurator ma prawo do popierania innego prokuratora w jego staraniach o jakiekolwiek stanowisko. Wyklucza to jednak możliwość dokonywania oceny, przez pryzmat odpowiedzialności dyscyplinarnej, zachowania innego prokuratora, który udzielił poparcia innemu kandydatowi lub, jak w tym przypadku, kwestionowania prawidłowości całej procedury ubiegania się o takie stanowisko" - czytamy w uzasadnieniu postanowienia o wyłączeniu od orzekania. 

Niezależnie od zachowania wymienionych prokuratorów, jako sędziów dyscyplinarnych, które powinno i mogłoby być w orzekaniu całkowicie bezstronne, fakt ich wcześniejszego udzielenia poparcia kandydatowi do objęcia funkcji Prokuratora Krajowego i kwestionowania prawidłowości tej procedury przez obwinionego, co jest przedmiotem zarzutu dyscyplinarnego, mógłby w odbiorze stron postępowania, jak i w odczuciu społecznym, zrodzić subiektywny, racjonalny niepokój i wątpliwości do zachowania tegoż obiektywizmu sędziowskiego

– podsumowali rozpatrujący wniosek prok. Tomasz Lejman, prok. Anna Olech - Maciąg i prok. Radosław Mync.

Decyzja Sądu Dyscyplinarnego spowodowała odroczenie sprawy dyscyplinarnej ZGP Michała Ostrowskiego na czas bliżej nieokreślony, zaś wszystkie zaplanowane wcześniej terminy spadły z wokandy.

Członek Sądu Dyscyplinarnego nie pamiętał o udzieleniu poparcia

Na tym postanowieniu jednak się nie kończy. Prok. Jacek Skała, przewodniczący Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP wskazuje, że orzeczenie Sądu Dyscyplinarnego "może mieć istotne znaczenie z punktu widzenia innych spraw, w których orzekają ci sędziowie".


Po złożeniu wniosku o odsunięcie od orzekania w sprawie ZGP Michała Ostrowskiego przez jego obrońcę, prok. Michał Gabriel - Węglowski wystosował oświadczenie.

Kwestia udzielenie takiego poparcia jest dla mnie tak nieistotna, że po prostu o niej właśnie nie pamiętałem, aż do dnia wczorajszego, kiedy została podniesiona na rozprawie

– stwierdził prok. Gabriel - Węglowski.

Dalej napisał zaś, że fakt udzielenia poparcia panu Dariuszowi Kornelukowi nie jest tożsamy z bezwarunkowym uznaniem jakichkolwiek i czyichkolwiek poglądów prawnych prezentowanych w kwestii utraty czy odsunięcia pana Dariusza Barskiego w styczniu 2024 r. od sprawowania funkcji Prokuratora Krajowego.

Uważam, że zarówno swoją ponad 25-letnią pracą zawodową w Prokuraturze, jak i 10-letnim już okresem pełnienia funkcji sędziego dyscyplinarnego, dałem niejednokrotnie wyraz niezależności, niezawisłości, samodzielności myślenia i odporności na  ewentualne naciski

– oświadczył prok. Gabriel - Węglowski.

Nadmienić należy, że prok. Gabriel - Węglowski już we wrześniu 2025 złożył wniosek o wyłączenie go od orzekania w sprawie dyscyplinarnej ZGP Michała Ostrowskiego ze względu na to, że miał okazję wcześniej osobiście poznać obwinionego.

Rzecznik Prokuratora Generalnego nie widzi problemu

Rzecznik Prokuratora Generalnego, prok. Anna Adamiak, która również jest członkiem Sądu Dyscyplinarnego, przekazała portalowi niezalezna.pl, że "członkowie Sądu Dyscyplinarnego zobowiązani są do zachowania niezależności i bezstronności przy wykonywaniu czynności orzeczniczych". 

Ocena ewentualnego naruszenia tych standardów dokonywana jest każdorazowo w odniesieniu do konkretnej sprawy oraz konkretnych okoliczności mogących wywoływać uzasadnione wątpliwości co do bezstronności danego członka składu orzekającego, w ramach instytucji wyłączenia członka składu orzekającego przewidzianej w obowiązujących przepisach proceduralnych

– oświadczyła prok. Adamiak w odpowiedzi na pytania portalu niezalezna.pl.

Uzupełniła, że "Sąd Dyscyplinarny przy Prokuratorze Generalnym nie pozostaje w żadnej podległości służbowej wobec Prokuratury Krajowej i jest niezależnym organem właściwy do rozpoznawania spraw dyscyplinarnych prokuratorów".

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Polska