Napaść miała miejsce podczas koncertu lokalnego celtycko - punkowego zespołu Les Ramoneurs de menhirs. Młody dziennikarz, niegdyś będący członkiem francuskiego Frontu Narodowego, spotkał się z agresją „ponad dziesięciu młodych ludzi podających się za antyfaszystów i skrajnych lewaków”, jak to opisał w filmiku opublikowanym w portalu X. Jak wyjaśnił dziennikarz w poście, on i jego narzeczona w opisywanej sytuacji zetknęli się z obelgami, groźbami oraz brutalnymi popchnięciami.
Nazywali nas nazistami. Mówili: "Rozpoznajemy cię. Jesteś faszystą; nie masz tu nic do roboty''
– powiedział Erik Tegnér.
Zaatakowany stwierdził również, że jeden z napastników "złapał go za szyję", a antifiarze mieli powiedzieć jego narzeczonej, że wiedzą, gdzie ona mieszka i że ją stąd wygonią.
Burmistrz kwestionuje prawdziwość zdarzeń
Tegnér wyjaśnił, że zarówno on, jak i jego ukochana pochodzą z Plouha i okolic, i wraz z rodzinami mieszkają tam od lat. W swoim poście na X wywołał do tablicy burmistrza miasta, Xaviera Compain, i oskarżył go o tolerowanie w mieście niedopuszczalnych postaw, a także o niedostateczne zabezpieczenie organizowanych przez włodarzy miasta wydarzeń.
Umówiłem się na poniedziałkowy poranek na komisariacie policji, żeby złożyć skargę. Policja interweniowała i jest świadkiem
– zakończył swój wpis dziennikarz.
J’ai été agressé cette nuit en famille, à la fête de mon village de Plouha en Bretagne, par une dizaine de jeunes antifas qui m’ont reconnu comme journaliste Frontières et chroniqueur Cnews. “On sait où t’habites”, “nazi”, violentes bousculades, prise au coup, jets d’alcool à la… pic.twitter.com/RFKLhlPkeS
— Erik Tegnér (@tegnererik) August 1, 2025
Burmistrz odniósł się do zarzutów 5. sierpnia. Wyraźnie zakwestionował jednak prawdziwość wydarzeń, opisywanych przez dziennikarza.
Jeśli fakty są prawdziwe, pan Tegnér ma pełne prawo złożyć skargę
– podsumował urzędnik, będący równocześnie członkiem Partii Komunistycznej.
Parlamentarzyści LFI cieszą się z napaści na dziennikarza
Posłowie La France insoumise (pol. Francja Niepokorna), partii reprezentującej poglądy demokratyczno - socjalistyczne, ekosocjalistyczne i alterglobalistyczne, w social mediach nie kryli radości z powodu ataku na nielubianego dziennikarza. Antoine Léaument komentował napaść słowami "Faszyści won!". Mathilde Panot oraz Thomas Portes podawali dalej przede wszystkim radykalne komentarze innego członka swojej partii, Raphaëla Arnaulta.
Przez cały rok fantazjujemy o „wiejskości”, a potem wracamy do rzeczywistości: w ciągu kilku minut zostajemy wyrzuceni przez całe miasto. Zarówno w miastach, jak i na wsiach, poza wąskimi kręgami burżuazyjnymi rodziny Bolloré [posiadacze wielkich biznesów i gazet - red.], faszyści nie są nigdzie mile widziani
– napisał "niepokorny" parlamentarzysta.
Potem dodał od siebie, że to, co naprawdę go denerwuje, to fakt, że Erik Tegnér w nagraniu mówi, że to "jego" wioska. Poseł zastanawiał się dalej, jak bardzo dziennikarz musi być nienawidzony w miejscu, z którego pochodzi, jeżeli jedynymi osobami, które w obliczu napaści pospieszyły mu z pomocą, było dwóch policjantów, "tylko po to, by sytuacja nie wymknęła się spod kontroli, a szaleniec w autobusie nie zepsuł imprezy".
Arnault, dziś francuski parlamentarzysta, wcześniej stał na czele tzw. Młodej Gwardii (La Jeune Garde), agresywnej grupy, która została rozwiązana w czerwcu ubiegłego roku. Sam Arnault znalazł się zaś na liście osób, na które służby bezpieczeństwa mają oko.
Atak nastąpił w momencie, gdy jego [zaatakowanego dziennikarza - red.] medialny kanał Frontières uruchomił nowy projekt radiowy . Tegnér otrzymał wsparcie od wielu osobistości francuskiej prawicy, co dowodzi jego zdolności jednoczenia ludzi poprzez swoją wysokiej jakości pracę, niezależnie od przynależności partyjnej. Posłowie z Rassemblement National (RN) i Unii Praw dla Republiki (UDR), zwolennicy Érica Zemmoura, współpracownicy Marion Maréchal oraz dziennikarze ze środowiska konserwatywnego wyrazili mu współczucie i wsparcie, by kontynuował walkę, którą z determinacją prowadzi od kilku lat, pomimo rosnącej liczby ciosów i ataków
– zauważył portal The European Conservative, wyjaśniając tło ataku na redaktora naczelnego "Frontières".
Toute l’année ça fantasme sur la « ruralité » puis retour à la réalité : en quelques minutes ça se fait éjecter par tout un patelin.
— Raphaël Arnault (@ArnaultRaphael) August 2, 2025
Dans les villes comme dans les villages, en dehors de leurs petits cercles bourgeois bolloréens, les fascistes ne sont les bienvenus nulle part. https://t.co/ixy7LjO79N
Les fascistes : afuera ! https://t.co/yRD7de6AzL
— Antoine Léaument 🇫🇷 (@ALeaument) August 2, 2025