Pod koniec kwietnia w tygodniku "Przegląd" opublikowano felieton "Pęknięcie". Jego autorem był Tomasz Jastrun, który m.in. napisał: “z autorami >>Gazety Polskiej<<, podobnie jak z jej czytelnikami, już nie można dyskutować”, ponieważ “nie ma płaszczyzny do polemiki”.
"Zostaje tylko mordobicie lub mord po prostu" - podkreślił.
Te słowa Jastruna wywołały oburzenie.
- Jeżeli komukolwiek coś złego stanie się z naszych dziennikarzy, czy czytelników, to odpowiadać za to będzie nie tylko pan Jastrun, media, które publikują jego teksty, ale również obecna władza, bo ona tworzy przyzwolenie, a więc zachętę do takiej nagonki
- ocenił Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny "Gazety Polskiej".
O skandalicznej sytuacji została poinformowana Prokuratura Okręgowa w Warszawie, która wówczas zareagowała bardzo szybko.
"Po zapoznaniu się z treścią felietonu Tomasza Jastruna, Prokuratura Okręgowa w Warszawie podjęła decyzję o zarejestrowaniu sprawy i podjęciu czynności sprawdzających z urzędu w kierunku art. 255 paragraf 3 kk (publiczne pochwalanie popełnienia przestępstwa)"
- odpowiedziała Prokuratura Okręgowa w Warszawie na pytanie Niezalezna.pl.
Przez następne tygodnie dziennikarze Niezalezna.pl kilkukrotnie dopytywali o decyzję ws. śledztwa. Informację otrzymaliśmy dzisiaj. Zdumiewającą.
"Prokuratura Okręgowa w Warszawie postanowieniem z dnia 8 czerwca 2026 r. odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie zaistniałego w dniu 27 kwietnia 2026 r. publicznego pochwalania stosowania przemocy, w tym zabójstwa, wobec grupy osób o określonym światopoglądzie oraz wobec poszczególnych osób z powodu ich przynależności politycznej, poprzez opublikowanie na łamach tygodnika „Przegląd” felietonu pt. Pęknięcie, zawierającego następujące sformułowanie: Z autorami „Gazety Polskiej”, podobnie jak z jej czytelnikami, już nie można dyskutować, nie ma płaszczyzny do polemiki, zostaje tylko mordobicie lub mord po prostu, tj. o czyn z art. 126a kk – na podstawie art. 17 § 1 pkt 2 kpk"
- przekazał prok. Piotr A. Skiba, rzecznik stołecznej prokuratury.
"Wobec stwierdzenia, że czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego" - dodał.
Tymczasem Prokuratura Okręgowa w Warszawie wydała w tej sprawie komunikat, który zamieściła na swoich stronach internetowych.
"Prokurator przyjął, że badanej wypowiedzi Tomasza Jastruna należy przypisać walor nie aprobaty dla przemocy, lecz ostrzeżenia przed przemocą grożącą społeczeństwu"
- czytamy w komunikacie PO.
"Oceniane w tej sprawie zachowanie Tomasza Jastruna nie odpowiada znamionom przestępstwa. Nie oznacza to jednak, że nie jest szkodliwe. Przeciwnie, stopień jego społecznej szkodliwości należy ocenić jako bardzo wysoki i Prokurator jako strażnik praworządności nie mógł tego nie zauważyć" - dodał w komunikacie Skiba.