Komisja Europejska (KE) zaakceptowała w środę polski Krajowy Plan Odbudowy (KPO). O podjętej decyzji poinformował unijny komisarz ds. gospodarki Paolo Gentiloni.
Łukasz Schreiber, szef Komitetu Stałego Rady Ministrów, pytany w Radiu Plus o zobowiązania Polski (w ramach KPO) obligujące do wprowadzenia nowego podatku dla pojazdów spalinowych i wyższej opłaty za zarejestrowanie takich samochodów, stwierdził, że nie jest entuzjastą żadnego z tych rozwiązań.
- (...) Tak jak i szeregu innych, na które się czasem godzimy z konieczności w związku z pomysłami Unii Europejskiej, Komisji Europejskiej, czy Parlamentu Europejskiego. Mimo wszystko jeżeli spojrzymy na zyski i straty, to bilans wychodzi dodatni
- podkreślił.
Pytany o to, jak bardzo wzrosną koszty ponoszone przez kierowców, zaznaczył, że nie chce zgadywać.
- To wszystko zostałoby narzucone tak czy inaczej, podobnie jak pakiet mobilności, który został wprowadzony. Nigdzie się na niego nie godziliśmy, a i tak PE we współpracy z KE (pomimo budowy przez Polskę szerokiej koalicji) i tak to przepchnął. To jest jedna z negatywnych stron funkcjonowania w UE. Jak spojrzymy na to, co dzieje się na Wschodzie - agresję Federacji Rosyjskiej na Ukrainę - zdajemy sobie sprawę, że mamy dwie drogi: albo droga z Europą i wolnym światem, przy wszystkich tego minusach, albo współpraca z Rosją
- zaznaczył.
Jak zwrócił uwagę partner w CRIDO Łukasz Kościjańczuk, decyzja KE zatwierdzająca KPO to "formalne domknięcie długiego procesu negocjacji, ale nie koniec procesu przygotowań do uruchomienia środków Funduszy Odbudowy w Polsce".
"Kolejnym krokiem będzie podjęcie decyzji wykonawczej przez Radę Unii Europejskiej, co powinno mieć miejsce jeszcze w czerwcu" - wskazał. Wówczas polski rząd i Komisja Europejska będą musiały uzgodnić ostateczny kształt umów finansowych - zarówno w zakresie części dotacyjnej, jak i pożyczkowej.
"Umowy te regulują szereg kwestii operacyjnych i technicznych tj. kwestie rozliczeń, wskazanie podmiotów odpowiedzialnych za poszczególne reformy, itp."
- wyjaśnił.