Policja ustaliła, że grupa zajmowała się głównie przemytem narkotyków z karaibskiej wyspy Aruby. Przemytnicy mieli połykać prezerwatywy wypełnione narkotykami.
Po ekshumacji ciała jednego z nich sekcja wykazała w jego przewodzie pokarmowym 12 porcji płynnej kokainy o wartości 2 mln zł. Grupa zajmowała się również handlem tytoniem i papierosami bez polskich znaków akcyzy.
Podczas zatrzymania Michała Materli policjanci byli zmuszeni do użycia paralizatora, bo nie podporządkował się poleceniom funkcjonariuszy. Jak podaje rmf24.pl uzbrojeni policjanci weszli do jego podszczecińskiego domu rano, wyważając drzwi. Do wewnątrz wrzucili granat hukowy.
Podczas wejścia funkcjonariusze krzyczeli do zawodnika, by położył się na ziemię. Materla jednak stanął w drzwiach przedpokoju przyjmując bojową postawę. Policjanci użyli paralizatora i obezwładnionego mężczyznę zakuli w kajdanki.
Wszyscy zatrzymani w tej sprawie oskarżeni są między innymi o przemyt co najmniej 40 kilogramów kokainy o wartości czarnorynkowej 14 milionów złotych i 200 kg haszyszu. Straty skarbu państwa w związku z handlem nielegalnym tytoniem oszacowano na ponad 17 mld zł. Grozi im do 15 lat pozbawienia wolności.